The Jerusalem Post/ pokazano plany Muzeum Getta w Warszawie
Stankowski przebywa w Izraelu, aby przedstawić projekt edukacyjno-badawczy Muzeum Getta Warszawskiego dla izraelskich mediów, edukacyjnych przewodników wycieczek i historyków Holocaustu oraz badaczy.
(...)
Jego pytanie skierował do historyka Alberta Stankowskiego, dyrektora Muzeum Getta Warszawskiego, projektu przyjętego w listopadzie 2017 roku przez polskiego premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Piotra Glińskiego, który jest także ministrem kultury i dziedzictwa narodowego.
Stankowski przebywa w Izraelu, aby przedstawić projekt edukacyjno-badawczy Muzeum Getta Warszawskiego dla izraelskich mediów, edukacyjnych przewodników wycieczek i historyków Holocaustu oraz badaczy. Po raz pierwszy projekt jest prezentowany poza Polską.
Stankowski, który był zaangażowany w powstanie Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, wyjaśnił, że getto warszawskie było największym gettem w Europie, a także miało największą liczbę ofiar zamkniętych w jakimkolwiek getcie. Było duże getto i małe getto, oba w tym samym obszarze centralnej Warszawy.
To, co nie jest powszechnie znane, powiedział Stankowski, że naziści ewakuowali 100 000 nieżydowskich Polaków, którzy mieszkali w okolicy, budowali i uszczelniali to, co nazywano gettem warszawskim.
Chociaż turyści odwiedzają historyczne miejsca, powiedział, bardzo ważne jest, aby dać lokalnej ludności poczucie własnej historii. Historia warszawskiego getta jest częścią historii Warszawy jako takiej. Warto również zauważyć, że polskie powstanie przeciwko nazistom miało miejsce rok po zakończeniu getta warszawskiego.
W wystąpieniu, które miało miejsce we wtorek w Instytucie Polskim w Tel Awiwie, uczestniczył także Daniel Blatman, profesor historii Holokaustu na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, który stał się głównym historykiem Muzeum Getta Warszawskiego.
Jego nominacja wywołała spore kontrowersje i była w dużej mierze widoczna w Izraelu i innych miejscach żydowskiego świata, jako próba odrobienia przez Polskę historii i wybielenia jej własnych ciemnych rozdziałów.
To właśnie z powodu gorzkich oskarżeń, które wybuchły, gdy wiadomości o muzeum stały się publiczne, Blatman zgodził się zostać głównym historykiem.
Uznając, że projekt jest w obliczu politycznej burzy, Blatman nalegał, aby wraz ze Stankowskim i wszystkimi 18 członkami zespołu muzealnego zgodzili się, że jest to historycznie wrażliwy projekt, a nie polityczny.
"Muzeum musi rozmawiać ze społecznością, w której się znajduje" - powiedział Blatman.
Aby podkreślić, dlaczego ważne jest Muzeum Getta Warszawskiego w dawnym getcie warszawskim, mimo że sekcja poświęcona Holocaustowi znajduje się w Muzeum Polin, Blatman powiedział, że dwa największe i najbardziej wszechstronne muzea Zagłady na świecie to Yad Vashem w Muzeum Pamięci Holokaustu w Jerozolimie i Stanach Zjednoczonych w Waszyngtonie. Nie powiedział też, że znajduje się w mieście, w którym miał miejsce Holocaust.
Ale Holocaust miał miejsce w Warszawie, a jego ofiarami byli zarówno Żydzi, jak i nieżydowscy Polacy. Dla przyszłych pokoleń ważne jest, aby pokazać, jak wyglądało życie dla rodzin i osób w getcie oraz jak wyglądało to dla rodzin i osób spoza getta.
Blatman obiecał, że nie będzie cenzury ani zniekształcenia historii.
Innymi słowy, wszelkie formy żydowskiego oporu wobec nazistów zostaną włączone do eksponatów, aby świat dowiedział się, że są bohaterowie, którzy nie podzielają ideologii Mordechaja Anielewicza, ale nie byli mniej zdecydowani w swojej determinacji do bycia częścią zbrojnej walki z nazistowską maszyną śmierci.
Chociaż nie jest religijny, Blatman chce poświęcić przestrzeń ultra-ortodoksyjnym Żydom, którzy zachowali wiarę w najtrudniejszych okolicznościach.
Tacy ludzie zajmują się powierzchownie i folklorystycznie w innych muzeach, powiedział Blatman, podkreślając potrzebę dowiedzenia się więcej niż fakt, że zrobili wszystko, co w ich mocy, aby przestrzegać szabatu.
"Musimy wiedzieć, o czym myślą" - powiedział. Blatman przewiduje, że kontrowersje będą kontynuowane niezależnie od zapewnień, jakie on i Stankowski mogliby dać. Przypomniał, że było wiele sporów między Yad Vashem i amerykańskim Muzeum Holokaustu, ponieważ ten ostatni stworzył własną narrację dostosowaną do otoczenia i nie pasującą do narracji Yad Vashem. Warszawskie muzeum zmieści się w ramach historii swojej miejscowości i jej mieszkańców.
Naprawdę cudowne jest to, że muzeum będzie mieściło się w jednym z najstarszych i nielicznych zachowanych budynków getta - byłym szpitalu z XIX wieku, który został zbudowany przez żydowskich filantropów w celu udzielenia bezpłatnej opieki medycznej dzieciom wszystkich wyznań. Budynek został przeznaczony do konserwacji jako miejsce dziedzictwa.
Stankowski, mający dobrze rozwinięte poczucie humoru, pomimo poważnej prezentacji, skomentował, że spodziewa się, że wielu Izraelczyków odwiedzi muzeum położone pomiędzy dwoma największymi centrami handlowymi w Warszawie. Izraelczycy lubią robić zakupy, zauważył, więc kiedy idą z jednego centrum do drugiego, zatrzymają się w muzeum po drodze.
Finansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego muzeum ma być otwarte w 2023 roku w 80. rocznicę powstania w getcie warszawskim.
Jedyny błąd w przedstawionych planach ujawnił się, gdy ktoś z Ministerstwa Edukacji zapytał o języki, które będą używane w tekstach wyjaśniających. Odpowiedź była polski, angielski i hebrajski. Kiedy jeden z obecnych dziennikarzy zaprotestował przeciwko nieobecności jidysz, zauważając, że jest to jeden z bardziej powszechnych języków w getcie, odpowiedzią było, że obecnie niewielu ludzi zna jidysz


Komentarze
Pokaż komentarze (1)