TSE TSE
383
BLOG

RUCH OGNIA PAMIĘCI - czy warto się bać?

TSE TSE Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Po tym jak zaproponowałem wycofanie się z idei RUCHU OGNIA PAMIĘCI otrzymałem nieco opinii osób zawiedzionych moim asekuranctwem. Chciałbym wytłumaczyć, że było ono spowodowane obawą o bezpieczeństwo osób, które podchwyciły ideę. Pomyślałem, że jeśli nawet w sieci bezinteresowna i nieobciążona żadnym osobistym ani grupowym interesem inicjatywa spotyka się z kpinami, ironią, a nawet z reakcjami potencjalnie niebezpiecznymi dla innych, to należy ją zamknąć.

Zapisy blogowe traktuję jako wyraz pewnej "potrzeby chwili", uznałem więc, że z pomysłu powinienem zrezygnować. Najlepiej chyba będzie jednak, jeśli każdy postąpi wedle własnego sumienia i przekonania.

Jedna z osób komentujących miała rację: jeśli będziemy się musieli obawiać skutków spokojnego spacerowania z zapalonym zniczem lub latarką, będzie to znaczyło, że żyjemy w innym kraju niż się nam zdawało.

A zatem - bądźmy solidarni. Światło nikomu nie może wyrządzić krzywdy. Szczególnie światło prawdy.

TSE
O mnie TSE

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura