Wszystkich, którzy czekają z nadzieją/rozpaczą na dymisję Tuska chciałbym uspokoić. Nic tak spektakularnego się nie stanie.
Dlaczego? Powód jest trywialny - gdyby Tusk podał się teraz do dymisji, jego szanse na zostanie prezydentem zmalałyby... no, może nie do zera, ale drastycznie - z pewnością!
Pamiętajmy, że Tusk nie chce zostać prezydentem z niechęci do Kaczyńskiego. Chce tego bo... bardzo, ale to bardzo, tego chce! (Myślę, że wszyscy jeszcze pamiętamy głęboką traumę <<dla zwolenników - rozczarowanie>> Tuska po poprzednich wyborach prezydenckich). A skoro tak, to w wyniku dymisji przegrałby niechybnie, bo oprócz Kaczyńskiego są również inni kandydaci, porównywalni z Tuskiem.
Dymisja w takiej chwili? Wolne żarty! Już prędzej dowiemy się, że: "To nie moja ręka!". Jestem o tym przekonany.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)