Wydawać by się mogło, że pytanie jest wręcz nie na miejscu. Jak to - ustąpić? Wszak sama konstytucja wskazała go jako p.o. prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej!
To prawda, lecz warto pamiętać o dodatkowym zapisie, w którym konstytucja przewiduje taką możliwość. Dzieje się tak w momencie, gdy marszałek Sejmu "nie jest w stanie" pełnić tej funkcji. A cóż to znaczy "nie jest w stanie"? Konstytucjonaliści wskazują w pierwszym rzędzie na kwestie obiektywne, takie jak np. choroba etc. Wówczas p.o. prezydenta staje się marszałek Senatu.
Dlaczego jednak uważam, że Komorowski powinien ustapić, powołując się właśnie na ten zapis? Są dwa główne powody:
Po pierwsze: konstytucja wyraźnie wskazuje, że p.o. prezydenta powinien zapewnić pewnego rodzaju status quo, do momentu nowych wyborów. Jego głównym zadaniem jest doprowadzenie do nich. Komorowski, jako jeden z głównych przeciwników Lecha Kaczyńskiego ma ewidentny konflikt interesów z tym zapisem.
Po drugie: Komorowski jest oficjalnie zatwierdzonym kandydatem na prezydenta. Pozostawanie, w takiej sytuacji, w roli p.o. prezydenta (zwłaszcza po dodaniu zastrzeżeń z punktu pierwszego) jest, wyjątkowo niezręczne i, z całą pewnością, niewłaściwe etycznie.
Nie mam jednak większych wątpliwości, że po cynicznym festiwalu nieutulonego żalu, jaki zafundowali nam politycy w ciągu weekendu, ta nominacja, która takim nienawistnym "ciężarem" spadła na barki Komorowskiego wykorzystana zostanie do ideowego zawłaszczenia tych obszarów, które pozostawały we władzy Lecha Kaczyńskiego. Pierwszy krok już został zrobiony - mianowanie Szefa Kancelarii Prezydenta SPOZA grona ludzi tam pracujących! Bravo! Touche!
Panie Komorowski, wielu tytułów, zaiste jest pan - "Thou art the man!"


Komentarze
Pokaż komentarze (44)