Nazywanie kubańskiego spotkania wydarzeniem tysiąclecia nie zaskakuje ..., ale niewiele wyjaśnia.
Kontakt w hali przylotów komunistycznego lotniska przypominał mi jednak bardziej wymianę informacji James Bondów niż spotkanie ekumeniczne przygotowywane podobno od kilku lat...,
Jeszcze kilkanaście dni temu nic o takim projekcie nie słyszałem.
Może coś przeoczyłem???
Zostawmy jednak teorię i praktykę spiskową dziejów na następne tygodnie...
Przecieki będą...
Chociaż i dziś sensacyjnie brzmiące internetowe wpisy powołujące się na źródła masońskie,
CIA i rosyjskie mogą podnieść ciśnienie:
( źródło zdjęcia: http://en.radiovaticana.va/news/2016/02/12/
joint_declaration_of_pope_francis_and_patriarch_kirill/1208117 )
Oprócz ochów i achów warto też dostrzec ,
że ortodoksyjni prawosławni są jednak w szoku...
Pojednanie z antychrystem to najdelikatniejsze porównania...
Swoje żale-
-sygnalizują również ukraińscy grekokatolicy.
Ciężar gatunkowy hawańskiego wieczoru upatrywałbym jednak bardziej w aspekcie taktyki globalnego zarządzania niż w niwelowaniu różnic religijnych.
Franciszek i Cyryl umówili się.... na skrzyżowaniu dróg między Północą a Południem, Zachodem
a Wschodem, na wyspie – symbolu nadziei „Nowego Świata”.... z dala od dawnych sporów
„Starego Świata” ...
Słowa z deklaracji kapłanów przypominają o stosunku argentyńskiego jezuity do eurocentryzmu :
"""Coraz więcej osób odnosi wrażenie starzenia się i zmęczenia Europy. Ona jest już jak babcia, bezpłodna i nietętniąca życiem."""
Europejska Polska też jest częścią tej bezpłodności...
Ps.
Przy okazji , czy Kissinger 3 lutego w Moskwie negocjował "ekumeniczny" amerykańsko-rosyjski nowy porządek świata ???





Komentarze
Pokaż komentarze (1)