zbigniewstefanik zbigniewstefanik
754
BLOG

Reset? Kontynuacja? Nowe otwarcie? O ruchach tektonicznych w PO

zbigniewstefanik zbigniewstefanik Polityka Obserwuj notkę 15

 „Nowe otwarcie” to nowe sztandarowe hasło Platformy Obywatelskiej, jej liderów i samego premiera Donalda Tuska. Wielowymiarowe „nowe otwarcie” ma stać się nową myślą przewodnią strategii politycznej partii rządzącej.

Pierwszy etap „nowego otwarcia” miał nastąpić wraz z rekonstrukcją rządu, która miała miejsce 20 listopada bieżącego roku. W wyniku tej rekonstrukcji siedem ministerstw będzie miało nowych zwierzchników, kiedy tylko prezydent RP podpisze nominacje nowym szefom tych resortów.

Drugim etapem nowego otwarcia miała być krajowa konwencja Platformy Obywatelskiej, która odbyła się 23 listopada bieżącego roku.

Podczas tej konwencji to właśnie idea nowego otwarcia stała się głównym motywem przewodnim przemówienia premiera i zarazem przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

Donald Tusk, przemawiając do członków swojej partii, dołożył wszelkich starań, by dać im do zrozumienia, iż w Platformie ma zapanować inny klimat. Przewodniczący partii rządzącej podczas swojego przemówienia wielokrotnie akcentował, iż Platforma ma przywódcę, który wie co robi, ma plan działania (zarówno dla państwa, jak i dla partii, której przewodzi) i - nade wszystko – wciąż czuje się na siłach. Ja dam radę - powiedział premier.

Zapewne Donald Tusk chciał przeciąć pasmo spekulacji i komentarzy, które sugerowały, iż jest on „wypalony”, „bez pomysłu” i „bez woli walki”. Platforma ma przywódcę, który panuje nad sytuacją i zamierza zapanować nad niedobrym klimatem panującym od jakiegoś czasu w Platformie. Waszym przywódcą jestem ja. Jako przywódca zarządzam w Platformie nowe otwarcie, które będzie polegało na tym, że będzie w naszej partii porządek -  taki oto komunikat przesłał premier członkom swojej partii, podczas krajowej konwencji PO.

Nowe otwarcie, którego chce Platforma Obywatelska z Donaldem Tuskiem na czele, ma dotyczyć również Polski i jej obywateli. Środki unijne staną się paliwem napędowym nowego polskiego rozwoju gospodarczego. Z kolei wydatkowanie środków unijnych ma przełożyć się na poprawę warunków bytowych obywateli polskich. Przy planowaniu wydatkowania środków unijnych zakładana jest mniejsza ilość wielkich projektów rozwoju infrastruktury, a więcej inicjatyw nastawionych na poprawę ekonomicznej sytuacji polskiego społeczeństwa.

To nowe otwarcie, którego pozytywne skutki odczują polscy obywatele.  To nowe otwarcie nastąpi dzięki unijnym środkom i zrekonstruowanemu rządowi,  który swoją pracą będzie poprawiał szeroko rozumiane warunki życiowe w Polsce – w ten sposób można było odczytać komunikat dotyczący nowego otwarcia, który premier przesyłał do wszystkich obywateli RP, podczas konwencji krajowej PO.

Przekaz Platformy i premiera dotyczący nowego otwarcia zawiera jednak jedną bardzo istotną sprzeczność. Podczas swojego przemówienia na krajowej konwencji PO Donald Tusk w odpowiedzi Jarosławowi Kaczyńskiemu podkreślał, iż Polska nie potrzebuje resetu, tylko kontynuacji. Zaś ów reset Donald Tusk porównał do „fatum”, powołując się na przykłady z najnowszej historii Polski, kiedy reset okazał się niezwykle szkodliwy dla naszego kraju. Ale podczas tego samego przemówienia Donald Tusk mówił o rekonstrukcji swojego rządu, jako o tej metodzie politycznej, która umożliwi Polsce wejście na „wyższy level”. Warto zauważyć, iż każda rekonstrukcja rządu stanowi swojego rodzaju nowy początek, czyli reset. Jak więc owa rekonstrukcja ma się do konieczności uniknięcia resetu, które Donald Tusk określił jako „fatum“?

Platforma Obywatelska z premierem Donaldem Tuskiem na czele, przesyła enigmatyczny komunikat. Albowiem uzasadniając konieczność dla Polski drogi kontynuacji, Donald Tusk mówi jednocześnie o nowym otwarciu, odcinając się jednoznacznie od metody „resetu”. Niemal w tym samym czasie rekonstruuje swój rząd, który ma stać się symbolem nowego otwarcia. Jednak skoro reset dla Polski jest koncepcją szkodliwą, to dlaczego nasz kraj potrzebuje nowego otwarcia, które jest swojego rodzaju resetem? Skoro właściwą drogą dla Polski jest kontynuacja dotychczasowej polityki, to czemu ma służyć rekonstrukcja rządu, która jest nie tylko swojego rodzaju nowym politycznym początkiem, ale również pewną formą resetu?

Platforma Obywatelska przesyła enigmatyczny komunikat. Albowiem partia rządząca nie wytłumaczyła w czytelny sposób, dlaczego dokonała rekonstrukcji rządu. Skoro Polska potrzebuje kontynuacji, to dlaczego urzędujący ministrowie muszą być zastąpieni nowymi? Skoro Polska potrzebuje kontynuacji, to jak połączyć kontynuację z nowym otwarciem? W jaki sposób połączona kontynuacja z nowym otwarciem ma umożliwić Polsce wejście na „wyższy level”? Jaką rolę ma odegrać nowe otwarcie i rekonstrukcja rządu w dobie kontynuacji w wyjściu na „wyższy level”?

Niespójność komunikatu partii rządzącej i sprzeczności, które w owym komunikacie występują są spowodowane wewnętrznymi trudnościami, przez które aktualnie przechodzi Platforma Obywatelska. Chodzi tutaj o wewnętrzną wojnę platformersko-platformerską... Chodzi również, a może przede wszystkim o ewolucję politycznej tożsamości, która występuje w partii Donalda Tuska. Platforma przechodzi głębokie mutacje. Odejście Jarosława Gowina spowodowało odcięcie od Platformy jej konserwatywnego skrzydła. Platforma Obywatelska przesuwa się teraz bardziej w stronę centrum polskiej sceny politycznej. Ruchy tektoniczne występujące w Platformie powodują sprzeczności w komunikatach, które partia rządząca wysyła na zewnątrz.

Platforma Obywatelska ma bardzo trudny orzech do zgryzienia. Albowiem musi, mówiąc kolokwialnie, robić dwie rzeczy na raz. Partia Donalda Tuska rządzi Polską i jednocześnie wymyśla się na nowo, co ma decydujący wpływ na brak spójności w politycznym przekazie Platformy.

W mojej opinii sam Donald Tusk i jego partia faktycznie dążą do nowego, wielowymiarowego otwarcia, zarówno wewnątrz samej Platformy, jak również w priorytetach, które mają stać się wyznacznikiem prac rządu RP. Ów proces nowego otwarcia jest jednak spowolniony, a być może zakłócony przez intensywne wymyślanie się na nowo samej Platformy, która próbuje zbudować sobie nową polityczną tożsamość i nowe filary jej politycznego przekazu. Ta nowa tożsamość, do której Platforma dąży, to polityczna tożsamość ugrupowania centrowego, które jednak będzie posiadało dwa skrzydła, a mianowicie dość istotne skrzydło centrolewicowe i skrzydełko centroprawicowe, które - z czasem - będzie topniało. Być może owe polityczne skrzydełko zostanie przejęte przez polityczne ugrupowanie Jarosława Gowina, kiedy rozwinie ono swoje własne skrzydła.

Reset? Kontynuacja? Nowe otwarcie?

Nie. Raczej ruchy tektoniczne wewnątrz Platformy, które w przypadku tego ugrupowania doprowadzą do powstania nowej partii pod starym szyldem.

* * *

 

Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:

http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/

oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:

http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html

Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Szanowni Państwo, nazywam się Zbigniew Stefanik. Ze względu na pojawiające się od pewnego czasu zarzuty pod moim adresem, w pierwszej kolejności pragnę Państwa poinformować, że jestem osobą niewidomą, co znacząco utrudnia mi korzystanie ze wszystkich możliwości, które oferują media internetowe, na których publikuję moje artykuły. Niestety, z powodów technicznych nie mam możliwości odpisania na komentarze, które, Szanowni Czytelnicy, umieszczacie pod moimi notkami. Mimo to, za niezależny od mojej woli brak odpowiedzi, wszystkich Czytelników najmocniej przepraszam! Pragnę jednak podkreślić, że mam możliwość czytania Państwa komentarzy i bez wyjątku zapoznaję się z nimi wszystkimi. Dlatego bardzo proszę o nie zrażanie się moim brakiem technicznych możliwości niezbędnych do odpowiedzi na komentarze i aktywne włączenie się do dyskusji. Zapraszam wszystkich Czytelników do komentowania moich tekstów. Wszystkie Wasze komentarze są dla mnie cenne, te nieprzychylne również. Jednocześnie, drodzy Czytelnicy, informuję Was, że jeśli będziecie chcieli, bym odpowiedział na Wasz komentarz, dotyczący jakiegoś mojego artykułu, to możecie go Państwo przesłać na następujący adres e-mail: solidarnosc.stefanik@laposte.net. Gwarantuję, iż odpowiem na wszystkie Państwa ewentualne uwagi i komentarze - drogą e-mailową. Jednocześnie przepraszam za niedogodności, które wynikają z kwestii niezależnych ode mnie oraz z góry dziękuję za wyrozumiałość. Urodziłem się w Polsce, lecz od ponad dwudziestu pięciu lat mieszkam we Francji. Z wykształcenia jestem politologiem i europeistą, ukończyłem Instytut Studiów Politycznych w Strassburgu oraz College of Europe w podwarszawskim Natolinie. Obecnie jestem publicystą, polsko-francuskim obserwatorem i komentatorem zarówno polskiego, jak i europejskiego życia politycznego. Posiadam polskie i francuskie obywatelstwo. Na co dzień żyję pomiędzy Strassburgiem i Wrocławiem, między Francją i Polską. Aktualnie nie jestem członkiem żadnej partii politycznej w Polsce. Do czasu wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2011 roku, byłem aktywnym uczestnikiem polskiego życia politycznego. Początkowo działałem w krakowskich strukturach PiS. W szeregi tej partii wstąpiłem w maju 2005 roku. Następnie współpracowałem z posłanką Aleksandrą Natalli-Świat, jako jeden z jej asystentów. Po katastrofie smoleńskiej postanowiłem opuścić partię Prawo i Sprawiedliwość. Swoją rezygnację ogłosiłem w sierpniu 2010 roku. Opuszczenie partii - z którą współpracowałem przez ponad pięć lat - było dla mnie niezwykle trudną decyzją. Wpływ na nią miały przede wszystkim dwie kwestie. Po pierwsze, podjąłem tę decyzję ponieważ nie potrafiłem zaakceptować retoryki Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników, która niemal od 10 kwietnia 2010 roku zaczęła przypominać postulaty skrajnej prawicy. Po drugie, nie mogłem się zgodzić na sposób, w jaki liderzy PiS traktowali najwyższych przedstawicieli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej; rządzących, którzy zostali przecież wybrani większością głosów w demokratycznych wyborach. Po wystąpieniu z Prawa i Sprawiedliwości zaangażowałem się w budowę partii Polska Jest Najważniejsza. Z ramienia tej partii w 2011 roku zostałem kandydatem do Sejmu RP w okręgu wyborczym nr 3. Jestem zwolennikiem politycznego centrum. Moje poglądy na problemy gospodarcze są bardziej zbliżone do wizji społecznej, niż liberalnej. Jestem zwolennikiem państwa opiekuńczego, jednak na ściśle określonych zasadach. W mojej opinii państwo powinno być opiekuńcze, dopóki nie dławi inicjatywy społecznej i gospodarczej. Uważam bowiem, że to właśnie indywidualna inicjatywa jest główną siłą, która napędza rozwój gospodarczy i społeczny; jest niezbędnym czynnikiem dla utworzenia silnej klasy średniej, jak również dla społeczeństwa obywatelskiego. Jestem zwolennikiem państwa o świeckim charakterze, mimo, iż jestem ochrzczonym i wierzącym katolikiem. Uważam jednakże, że wiara to indywidualna sprawa każdego obywatela. Dlatego państwo nie powinno popierać, ani finansować żadnej wspólnoty religijnej. Jestem zwolennikiem polskiej integracji z Unią Europejską, bowiem uważam, iż dla Polski to bezprecedensowa szansa na udoskonalenie naszego Państwa i na niespotykany dotąd rozwój gospodarczy. Jednakże - w moim przekonaniu – o integracji europejskiej nie można mówić, iż jest dobra lub zła. Rozpatrywanie jej w takich kategoriach jest błędem! Integracja europejska jest po prostu konieczna w zglobalizowanym świecie, gdzie gospodarcza i polityczna konkurencja jest bezwzględna i nie pozostawia żadnego miejsca dla osamotnionych państw, które pozostawałyby poza ponadregionalnymi wspólnotami. Świat się zmienia, należy się więc zmieniać razem z nim! Tylko w zintegrowanej i silnej Unii Europejskiej można budować silną Polskę, gdyż pojedyncze państwa nie mają żadnych szans na sprostanie gospodarczej konkurencji i społeczno-politycznym wymogom świata w dwudziestym pierwszym stuleciu. Stąd konieczność polskiej integracji z Unią Europejską, bez której Polska nie ma żadnych szans na rozwój, żadnych szans na obiecującą przyszłość pod względem znaczenia politycznego w Europie i na świecie. Zapraszam wszystkich do zapoznania się z moimi artykułami, w których pragnę podzielić się z Państwem swoim punktem widzenia na tematy związane z wydarzeniami na polskiej i europejskiej scenie politycznej. Zapraszam także do kulturalnej i merytorycznej dyskusji. Mam świadomość, iż polityka budzi wiele bardzo silnych emocji. Mimo to byłbym wdzięczny za debatę pozbawioną niepotrzebnej agresji i zacietrzewienia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka