zbigniewstefanik zbigniewstefanik
982
BLOG

KRRiT przeciw nowej polityce medialnej Prawa i Sprawiedliwości

zbigniewstefanik zbigniewstefanik Polityka Obserwuj notkę 13

25 listopada bieżącego roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydała oświadczenie, w którym wyraża swój sprzeciw wobec nowej polityki medialnej Prawa i Sprawiedliwości.

Oświadczenie to jest skutkiemnowych zasad,wprowadzonych 8 listopada bieżącego roku, w których władze PiS-u „uregulowały” kontakty posłów swej partii z mediami. Zgodnie z nowymi regułami, każdy parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości, który będzie chciał udzielić wywiadu, czy też wystąpić w jakimś programie publicystycznym, wpierw będzie musiał uzyskać na to zgodę biura prasowego.

Następne dni pokazały, iż posłowie PiS-u kranie zastosowali się do nowej polityki medialnej. Dowodem tego jest przykładowo nie skorzystanie posła PiS-u Bartosza Kownackiego z zaproszenia Polsatu News. Jak mogą się Państwo domyślać, powodem jego decyzji było nie udzielenie Kownackiemu zgody na skorzystanie z tego zaproszenia przez biuro prasowe jego partii.

W swoim oświadczeniu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odnosi się do nowej polityki medialnej PiS i przypomina, że polska ustawa medialna - w granicach określonych przez literę prawa - daje dziennikarzom i wydawcom pełną niezależność.

Zdaniem KRRIT dziennikarz (i jego redakcja) powinien mieć swobodę w zapraszaniu wybranych przez siebie gości. Albowiem to dziennikarz decyduje o kształcie i przekazie swojego materiału. Tak samo zresztą, jak publicysta. Według KRRiT nowa polityka medialna PiS ogranicza dziennikarzowi możliwość swobodnego zapraszania tych rozmówców, których uznaje za stosowne zaprosić.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie Państwo w artykule „KRRiT o nowej polityce medialnej PiS: « Szkodzi demokracji i prawu obywateli do informacji »”, który zamieścił portal gazeta.pl. Tekst ten znajdą Państwo pod poniższym linkiem:

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15009313,KRRiT_o_nowej_polityce_medialnej_PiS___Szkodzi_demokracji.html   

Czy nowa polityka medialna PiS-u ogranicza szeroko pojętą wolność mediów, dziennikarzy? Moim zdaniem tak. Albowiem, stosując swą „politykę medialną”, partia Prawo i Sprawiedliwość uniemożliwia dziennikarzom możliwość dostępu do poszczególnych posłów i stanowczo utrudnia pracę dziennikarską. Jak dziennikarz ma w takiej sytuacji poprosić polityka o skomentowanie „na gorąco” jakiegoś wydarzenia, kiedy parlamentarzysta przed każdą wypowiedzią musi wpierw uzyskać zgodę swojej partii?

Nowa „polityka medialna” PiS-u stanowczo utrudnia pracę dziennikarzy i godzi w wolność mediów - to fakt. Warto jednak zastanowić się również nad kompatybilnością nowej polityki medialnej PiS-u z ustawą dotyczącą sprawowania mandatu poselskiego.

Przypominam, iż mandat poselski należy do posła, czyli do osoby, która ów mandat sprawuje. Mandat poselski w żaden sposób nie należy do Klubu Poselskiego, do którego poseł może, ale nie musi, należeć. Mandat poselski nie należy również do partii, do której poseł może, ale nie musi wstąpić. Poseł ma prawnie zagwarantowaną wolną i nieskrepowaną możliwość wypowiedzi. Zresztą między innymi z tego powodu wprowadzony został immunitet poselski, aby parlamentarzyści mogli wypowiadać się całkiem swobodnie, bez miecza Damoklesa nad głową, który w tym przypadku może przyjmować postać różnych sankcji za wypowiedzi w ramach sprawowania mandatu poselskiego.

Warto więc postawić następujące pytania: czy nowa polityka medialna PiS-u nie ogranicza możliwości swobodnego sprawowania mandatu poselskiego posłom tej partii? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z polską literą prawa? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z ustawą regulującą sprawowanie mandatu poselskiego? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z konstytucją III RP? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z szeroko pojętymi regułami demokratycznymi, które panują w demokratycznym państwie prawa?

Warto byłoby uzyskać ekspertyzę prawną, która dałaby odpowiedzi na postawione pytania. Nie powinno się lekceważyć nowej polityki medialnej PiS-u i przechodzić nad nią do porządku dziennego. Albowiem nowe zasady wprowadzone przez PiS, regulujące kontakty z mediami posłów tej partii, mogą stworzyć szkodliwy, a być może groźny precedens.

Ów precedens może mieć niekorzystne skutki dla szeroko pojętej debaty publicznej, która w przyszłości być może będzie ograniczana przez władze partyjne, wszechwładne w decydowaniu, kto ma prawo wypowiadać się, a kto nie...

 

* * *

 

Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:

http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/

oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na  stronie: 

http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html

                                                                                                                                                               

Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Szanowni Państwo, nazywam się Zbigniew Stefanik. Ze względu na pojawiające się od pewnego czasu zarzuty pod moim adresem, w pierwszej kolejności pragnę Państwa poinformować, że jestem osobą niewidomą, co znacząco utrudnia mi korzystanie ze wszystkich możliwości, które oferują media internetowe, na których publikuję moje artykuły. Niestety, z powodów technicznych nie mam możliwości odpisania na komentarze, które, Szanowni Czytelnicy, umieszczacie pod moimi notkami. Mimo to, za niezależny od mojej woli brak odpowiedzi, wszystkich Czytelników najmocniej przepraszam! Pragnę jednak podkreślić, że mam możliwość czytania Państwa komentarzy i bez wyjątku zapoznaję się z nimi wszystkimi. Dlatego bardzo proszę o nie zrażanie się moim brakiem technicznych możliwości niezbędnych do odpowiedzi na komentarze i aktywne włączenie się do dyskusji. Zapraszam wszystkich Czytelników do komentowania moich tekstów. Wszystkie Wasze komentarze są dla mnie cenne, te nieprzychylne również. Jednocześnie, drodzy Czytelnicy, informuję Was, że jeśli będziecie chcieli, bym odpowiedział na Wasz komentarz, dotyczący jakiegoś mojego artykułu, to możecie go Państwo przesłać na następujący adres e-mail: solidarnosc.stefanik@laposte.net. Gwarantuję, iż odpowiem na wszystkie Państwa ewentualne uwagi i komentarze - drogą e-mailową. Jednocześnie przepraszam za niedogodności, które wynikają z kwestii niezależnych ode mnie oraz z góry dziękuję za wyrozumiałość. Urodziłem się w Polsce, lecz od ponad dwudziestu pięciu lat mieszkam we Francji. Z wykształcenia jestem politologiem i europeistą, ukończyłem Instytut Studiów Politycznych w Strassburgu oraz College of Europe w podwarszawskim Natolinie. Obecnie jestem publicystą, polsko-francuskim obserwatorem i komentatorem zarówno polskiego, jak i europejskiego życia politycznego. Posiadam polskie i francuskie obywatelstwo. Na co dzień żyję pomiędzy Strassburgiem i Wrocławiem, między Francją i Polską. Aktualnie nie jestem członkiem żadnej partii politycznej w Polsce. Do czasu wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2011 roku, byłem aktywnym uczestnikiem polskiego życia politycznego. Początkowo działałem w krakowskich strukturach PiS. W szeregi tej partii wstąpiłem w maju 2005 roku. Następnie współpracowałem z posłanką Aleksandrą Natalli-Świat, jako jeden z jej asystentów. Po katastrofie smoleńskiej postanowiłem opuścić partię Prawo i Sprawiedliwość. Swoją rezygnację ogłosiłem w sierpniu 2010 roku. Opuszczenie partii - z którą współpracowałem przez ponad pięć lat - było dla mnie niezwykle trudną decyzją. Wpływ na nią miały przede wszystkim dwie kwestie. Po pierwsze, podjąłem tę decyzję ponieważ nie potrafiłem zaakceptować retoryki Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników, która niemal od 10 kwietnia 2010 roku zaczęła przypominać postulaty skrajnej prawicy. Po drugie, nie mogłem się zgodzić na sposób, w jaki liderzy PiS traktowali najwyższych przedstawicieli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej; rządzących, którzy zostali przecież wybrani większością głosów w demokratycznych wyborach. Po wystąpieniu z Prawa i Sprawiedliwości zaangażowałem się w budowę partii Polska Jest Najważniejsza. Z ramienia tej partii w 2011 roku zostałem kandydatem do Sejmu RP w okręgu wyborczym nr 3. Jestem zwolennikiem politycznego centrum. Moje poglądy na problemy gospodarcze są bardziej zbliżone do wizji społecznej, niż liberalnej. Jestem zwolennikiem państwa opiekuńczego, jednak na ściśle określonych zasadach. W mojej opinii państwo powinno być opiekuńcze, dopóki nie dławi inicjatywy społecznej i gospodarczej. Uważam bowiem, że to właśnie indywidualna inicjatywa jest główną siłą, która napędza rozwój gospodarczy i społeczny; jest niezbędnym czynnikiem dla utworzenia silnej klasy średniej, jak również dla społeczeństwa obywatelskiego. Jestem zwolennikiem państwa o świeckim charakterze, mimo, iż jestem ochrzczonym i wierzącym katolikiem. Uważam jednakże, że wiara to indywidualna sprawa każdego obywatela. Dlatego państwo nie powinno popierać, ani finansować żadnej wspólnoty religijnej. Jestem zwolennikiem polskiej integracji z Unią Europejską, bowiem uważam, iż dla Polski to bezprecedensowa szansa na udoskonalenie naszego Państwa i na niespotykany dotąd rozwój gospodarczy. Jednakże - w moim przekonaniu – o integracji europejskiej nie można mówić, iż jest dobra lub zła. Rozpatrywanie jej w takich kategoriach jest błędem! Integracja europejska jest po prostu konieczna w zglobalizowanym świecie, gdzie gospodarcza i polityczna konkurencja jest bezwzględna i nie pozostawia żadnego miejsca dla osamotnionych państw, które pozostawałyby poza ponadregionalnymi wspólnotami. Świat się zmienia, należy się więc zmieniać razem z nim! Tylko w zintegrowanej i silnej Unii Europejskiej można budować silną Polskę, gdyż pojedyncze państwa nie mają żadnych szans na sprostanie gospodarczej konkurencji i społeczno-politycznym wymogom świata w dwudziestym pierwszym stuleciu. Stąd konieczność polskiej integracji z Unią Europejską, bez której Polska nie ma żadnych szans na rozwój, żadnych szans na obiecującą przyszłość pod względem znaczenia politycznego w Europie i na świecie. Zapraszam wszystkich do zapoznania się z moimi artykułami, w których pragnę podzielić się z Państwem swoim punktem widzenia na tematy związane z wydarzeniami na polskiej i europejskiej scenie politycznej. Zapraszam także do kulturalnej i merytorycznej dyskusji. Mam świadomość, iż polityka budzi wiele bardzo silnych emocji. Mimo to byłbym wdzięczny za debatę pozbawioną niepotrzebnej agresji i zacietrzewienia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka