25 listopada bieżącego roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydała oświadczenie, w którym wyraża swój sprzeciw wobec nowej polityki medialnej Prawa i Sprawiedliwości.
Oświadczenie to jest skutkiemnowych zasad,wprowadzonych 8 listopada bieżącego roku, w których władze PiS-u „uregulowały” kontakty posłów swej partii z mediami. Zgodnie z nowymi regułami, każdy parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości, który będzie chciał udzielić wywiadu, czy też wystąpić w jakimś programie publicystycznym, wpierw będzie musiał uzyskać na to zgodę biura prasowego.
Następne dni pokazały, iż posłowie PiS-u kranie zastosowali się do nowej polityki medialnej. Dowodem tego jest przykładowo nie skorzystanie posła PiS-u Bartosza Kownackiego z zaproszenia Polsatu News. Jak mogą się Państwo domyślać, powodem jego decyzji było nie udzielenie Kownackiemu zgody na skorzystanie z tego zaproszenia przez biuro prasowe jego partii.
W swoim oświadczeniu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odnosi się do nowej polityki medialnej PiS i przypomina, że polska ustawa medialna - w granicach określonych przez literę prawa - daje dziennikarzom i wydawcom pełną niezależność.
Zdaniem KRRIT dziennikarz (i jego redakcja) powinien mieć swobodę w zapraszaniu wybranych przez siebie gości. Albowiem to dziennikarz decyduje o kształcie i przekazie swojego materiału. Tak samo zresztą, jak publicysta. Według KRRiT nowa polityka medialna PiS ogranicza dziennikarzowi możliwość swobodnego zapraszania tych rozmówców, których uznaje za stosowne zaprosić.
Więcej informacji na ten temat znajdziecie Państwo w artykule „KRRiT o nowej polityce medialnej PiS: « Szkodzi demokracji i prawu obywateli do informacji »”, który zamieścił portal gazeta.pl. Tekst ten znajdą Państwo pod poniższym linkiem:
Czy nowa polityka medialna PiS-u ogranicza szeroko pojętą wolność mediów, dziennikarzy? Moim zdaniem tak. Albowiem, stosując swą „politykę medialną”, partia Prawo i Sprawiedliwość uniemożliwia dziennikarzom możliwość dostępu do poszczególnych posłów i stanowczo utrudnia pracę dziennikarską. Jak dziennikarz ma w takiej sytuacji poprosić polityka o skomentowanie „na gorąco” jakiegoś wydarzenia, kiedy parlamentarzysta przed każdą wypowiedzią musi wpierw uzyskać zgodę swojej partii?
Nowa „polityka medialna” PiS-u stanowczo utrudnia pracę dziennikarzy i godzi w wolność mediów - to fakt. Warto jednak zastanowić się również nad kompatybilnością nowej polityki medialnej PiS-u z ustawą dotyczącą sprawowania mandatu poselskiego.
Przypominam, iż mandat poselski należy do posła, czyli do osoby, która ów mandat sprawuje. Mandat poselski w żaden sposób nie należy do Klubu Poselskiego, do którego poseł może, ale nie musi, należeć. Mandat poselski nie należy również do partii, do której poseł może, ale nie musi wstąpić. Poseł ma prawnie zagwarantowaną wolną i nieskrepowaną możliwość wypowiedzi. Zresztą między innymi z tego powodu wprowadzony został immunitet poselski, aby parlamentarzyści mogli wypowiadać się całkiem swobodnie, bez miecza Damoklesa nad głową, który w tym przypadku może przyjmować postać różnych sankcji za wypowiedzi w ramach sprawowania mandatu poselskiego.
Warto więc postawić następujące pytania: czy nowa polityka medialna PiS-u nie ogranicza możliwości swobodnego sprawowania mandatu poselskiego posłom tej partii? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z polską literą prawa? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z ustawą regulującą sprawowanie mandatu poselskiego? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z konstytucją III RP? Czy nowa polityka medialna PiS-u jest zgodna z szeroko pojętymi regułami demokratycznymi, które panują w demokratycznym państwie prawa?
Warto byłoby uzyskać ekspertyzę prawną, która dałaby odpowiedzi na postawione pytania. Nie powinno się lekceważyć nowej polityki medialnej PiS-u i przechodzić nad nią do porządku dziennego. Albowiem nowe zasady wprowadzone przez PiS, regulujące kontakty z mediami posłów tej partii, mogą stworzyć szkodliwy, a być może groźny precedens.
Ów precedens może mieć niekorzystne skutki dla szeroko pojętej debaty publicznej, która w przyszłości być może będzie ograniczana przez władze partyjne, wszechwładne w decydowaniu, kto ma prawo wypowiadać się, a kto nie...
* * *
Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:
http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/
oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:
http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html
Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)