Blog
CICER CUM CAULE
Zbigwie
Zbigwie zbigwie@mail.ru
59 obserwujących 291 notek 652371 odsłon
Zbigwie, 4 czerwca 2017 r.

I'm gonna live forever!

947 53 1 A A A

Gilbert Keith Chesterton powiedział kiedyś: „Gdy ktoś przestanie wierzyć w Boga, będzie w stanie uwierzyć w każdą bzdurę”. To jest bardzo prawdziwa wypowiedź. I odnosi się także do współczesnych uczonych z najwyższej światowej półki.

Leonard Susskind uznawany jest za ojca teorii strun. W swoich książkach zastanawia się nie nad tym, jakie są prawa fizyki, ale dlaczego istnieją. Jego zdaniem w nauce trwa spór między dwoma stronnictwami. Jedno z nich uważa, że prawa przyrody wyrażają się całkowicie przy pomocy relacji matematycznych. Drugie natomiast sądzi, że oprócz tego ma na nie wpływ wymóg, by możliwe było inteligentne życie. Wg zwolenników pierwszego, ujęcia życie wyłoniło się przypadkowo jako szczęśliwy produkt uboczny praw fizyki oraz matematyki i prawdopodobieństwa. Zwolennicy drugiego ujęcia podkreślają znaczenie tzw. zasady antropicznej, która przyjmuje, że wiele cech Wszechświata jest bardzo dokładnie (subtelnie) dopasowanych do możliwości istnienia życia, a zwłaszcza człowieka.

Zasada antropiczna ma oczywiste implikacje religijne. Sugeruje bowiem, że prawa przyrody i podstawowe stałe fizyczne oraz wiele innych cech Wszechświata zostało bardzo starannie zaprojektowanych w pewnym określonym celu. Okazuje się przecież, że nieznaczna zmiana wartości np. prędkości światła, stałej Plancka czy praw fizyki uniemożliwia nie tylko istnienie życia, ale często nawet galaktyk i gwiazd. Współczesna nauka nie wyjaśnia, dlaczego wartości stałych i prawa fizyki są właśnie takie, jakie są. Wydaje się, że mogłyby one być odmienne, niż są. Dlaczego więc są takie, że umożliwiają istnienie życia? Jest oczywiste, że za zasadą antropiczną kryje się Bóg!

Uczeni orientacji ateistycznej z oczywistych powodów traktują zasadę antropiczną jako rezygnację z poszukiwania "racjonalnych" wyjaśnień, czyli wyjaśnień bez odwołania się do Boga Stwórcy. Według nich istnieją trzy sposoby, aby odsunąć "koszmar" Boga z nauki.

1.Pierwszy odwołuje się do przypadku. Prawa wyglądają tak, jak wyglądają, przez przypadek. Stałe fizyczne mają takie wartości, jakie mają, przez przypadek. Przez przypadek Ziemia ma odpowiednią wielkość, znajduje się w odpowiedniej odległości od Słońca, Słońce przez przypadek jest gwiazdą pojedynczą odpowiedniego rodzaju. Przez przypadek wokół Ziemi krąży spory Księżyc, a dalej oddalone duże planety, głównie Jowisz, wyłapują meteory i komety grożące uderzeniem w Ziemię. Przez przypadek Układ Słoneczny znajduje się w odpowiedniej strefie naszej Galaktyki, oddalony od masywnej czarnej dziury w centrum Galaktyki itd., itd. Przypadkowo musiałoby się odpowiednio ustawić kilkaset spraw. Zwolennicy takiego rozumienia twierdzą, że w olbrzymim Wszechświecie istnieje mnóstwo galaktyk, a w nim gwiazd i planet. Nic dziwnego, że akurat w pewnym miejscu układ jest taki, jakiego wymaga istnienie życia. To rozwiązanie, choć bardzo popularne, uważane jest za najsłabsze. Wymaga bowiem uznania, że przytrafiła się nam superkumulacja w kosmicznym totolotku, coś w rodzaju szóstki w Dużym Lotku przez wszystkie losowania w ciągu roku, a może nawet i kilku lat, trafianej przez tego samego gracza. O ile bowiem dość rozsądne wydają się zapewnienia, że spośród wielu możliwości olbrzymiego Wszechświata akurat nasza Ziemia ma odpowiednią wielkość, atmosferę, ilość wody na powierzchni, krąży wokół gwiazdy pojedynczej odpowiedniej klasy, znajduje się w centrum ekosfery (odległości od Słońca, w której może istnieć życie), ma odpowiednio duży Księżyc itd., itd., to nadal jednak pozostaje zagadką, dlaczego stałe fizyki mają akurat odpowiednie wartości dla istnienia życia?

2.Drugi sposób uciekania od konkluzji o Bogu Stwórcy opiera się na idei TOE - "Teorii Wszystkiego". Niektórzy uczeni przypuszczają, że unifikacja nauki z czasem doprowadzi do powstania jednej teorii, wyjaśniającej wszystkie rodzaje zjawisk. Teoria ta mogłaby pokazywać, że to, co dzisiaj wydaje się przypadkowe - na przykład wartości stałych fizycznych - jest konieczne, bo wymagane przez teorię. Wówczas to, co dzisiaj wydaje się posiadać znikome prawdopodobieństwo - istnienie życia, byłoby czymś koniecznym i jak najbardziej naturalnym. Bardzo wielkie nadzieje pokładano w teorii strun, teorii stopniowo zdobywającej coraz większą akceptację fizyków w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, która jednak aktualnie podupada. Teorii strun nie udaje  się wyjaśnić wszystkich własności przyrody jako jedynej możliwości. Nawet Stephen Hawking uświadomił sobie w końcu, że znalezienie teorii wszystkiego jest logicznie niemożliwe wskutek tzw. twierdzenia Gödla o niezupełności bogatszych systemów dedukcyjnych, czyli takich, które zakładają arytmetykę liczb naturalnych.

Opublikowano: 04.06.2017 17:07.
Autor: Zbigwie
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Cała Polska czyta wypociny niejakiego Seamana! "Niedawno ukazał się interesujący wpis: Grawicapy latają w kosmosie pióra znanego blogera Zbigwie, z wykształcenia fizyka". Znajdź ponad 100 moich notek na Forum Rosja-Polska. Mam bana u blogerów WITOLD JURASZ, MAIA14 i BOSON, ale on zupełnie nie posiada kindersztuby. Poetry&Paratheatre 2010 i 2013. image free counters
Free counters

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Niedawno niektórych uczonych rosyjskich ogarnął szok. Kamery wewnętrznego śledzenia w...
  • A w cerkwi Chrystusa Zbawiciela to senator kupił i zapalił świeczkę?
  • Przed soborem WAsyla Błogosławionego senator mógł kupić na prezent matrioszji z Putinem.

Tematy w dziale Technologie