70 obserwujących
1252 notki
926k odsłon
208 odsłon

Covid-19_84 - zaplanowana i realizowana kampania zastraszania ludzi?

Wykop Skomentuj16

image


Definicje:

terror: - «przemoc i okrucieństwo albo groźby ich użycia stosowane wobec ludzi w CELU ich ZASTRASZENIA» (SJP)

zastraszać «wywołać w kimś uczucie silnego, ciągłego zagrożenia» (SJP)


Naukowcy

22 marca w Wielkiej Brytanii w SAGE - instytucji kształtującej działania rządu WB odnośnie Covid-19 - powstał dokument: "Options for increasing adherence to social distancing measures" "Możliwości zapewnienia akceptacji dystansowania się społecznego". Kończył się właśnie tydzień, który zaczął się 16 marca od raportu SAGE twierdzącego, że bez wprowadzenia "lockdownu" (zamknięcia gospodarki i społeczeństwa) oraz "social distancing" (dystansowania się społecznego) w WB umrze z powodu koronawirusa  500 tysięcy osób.

Na skutek wspomnianego raportu i innych działań SAGE rząd WB wprowadził na wyspach postulowane przez naukowców z SAGE regulacje prawne, ekonomiczne i społeczne. Sposób prowadzenia tej operacji omawia wyżej wymieniony wewnętrzny dokument SAGE.

Co podpowiadali rządowi naukowcy z SAGE? Co piszą o społeczeństwie:

Zastraszyć ludzi

"Znaczna liczba osób nie czuje się wystarczająco ZAGROŻONA" - zapisano w dokumencie SAGE. To oczywiście problem, który rząd realizujący postulaty "naukowców" ma rozwiązać. Ale jak? Co rząd ma robić? SAGE doradza dalej:

"Wśród osób czujących się bezpiecznie i spokojnych należy podnieść przeżywany poziom leku i zagrożenia, poprzez stosowanie, ukierunkowanego na emocje, strumienia wstrząsających przekazów i informacji. (The perceived level of  personal  threat  needs  to  be  increased  among  those  who  are  complacent,using  hard-hitting emotional messaging.)

Naukowcy dodają, że zabieg ten będzie skuteczny, gdy zostanie skojarzony z uzmysłowieniem ludziom, iż ich poziom lęku może ulec obniżeniu, jeśli będą podejmować działania zalecane przez rząd.

Przymus i społeczne odrzucenie

Oprócz stosowania zachęt czy perswazji, naukowcy analizują możliwości stosowania przymusu w celu wywołania pożądanych zachowań. Analizują możliwości wystąpienia niepokojów społecznych w odpowiedzi na ograniczenia życia i wskazują sposoby uniknięcia tych niepokojów. Ważnym, postulowanym elementem strategii wdrożenia ograniczeń ma być zainicjowanie w społeczeństwie postaw odrzucenia, dezaprobaty i presji wobec osób nie przestrzegających lub kwestionujących ograniczenia.

"Społeczna dezaprobata pełni ważną rolę w zapobieganiu wystąpienia  zachowań aspołecznych czy porażki we wprowadzeniu nowych pro-społecznych postaw" - piszą naukowcy. (Social  disapproval from one’s community can  play  an  important role  in  preventing anti-social behaviour or discouraging failure to enact pro-social behaviour)

Niezależność i rola mediów

W dodatku "B" naukowcy analizują praktyczne możliwości realizacji zadań, mających doprowadzić do akceptacji przez społeczeństwo ograniczeń życia i dystansowania się społecznego. Opcja nr 2 ma tytuł: "Użycie mediów do zwiększenia poczucia lęku i zagrożenia" (Use media to increase sense of personal threat). Co ciekawe naukowcy oceniają dostępność takich działań jako "WYSOKĄ" (HIGH). Czyli, że użycie mediów dla zastraszania społeczeństwa jest dostępne, łatwe i nie przewidują tu jakichś trudności czy przeszkód.

Media maja także wpoić ludziom przekonania o tym, że stosując (i skłaniając innych do stosowania) rządowych ograniczeń realizują odpowiedzialność za innych. Media służą do promowania pozytywnego wizerunku i odbioru ograniczeń. Dostępność opcji użycia mediów jest za każdym razem oceniana jako WYSOKA.

Droga do piekła z dobrych intencji zbudowana

Naukowcy z SAGE z profesorem Neilem Fergusonem na czele chcieli dobrze. Wg ich modelu komputerowego miało umrzeć dodatkowo pół miliona Brytyjczyków, zaś jedynym sposobem uniknięcia tej hekatomby, było wprowadzenie zamknięcia życia społecznego i gospodarczego.

W takim stanie zagrożenia, postulowali środki, które sprowadzały się do masowego oddziaływania na emocje ludzi, do zastraszenia społeczeństwa za pomocą mediów i sterowanej w nich kampanii lęku i przerażenia. Okazuje się, że być może nie była ona - owa kampania - efektem jakieś niezależnej spontanicznej pracy podmiotów medialnych, tylko planową i centralnie sterowaną akcją terroryzowania ludzi, budzenia w nich negatywnych emocji lęku i zagrożenia.

Naukowcy postulowali też zwrócenie ludzi przeciw sobie w kwestiach wprowadzanych i wymuszanych zmian zachowań społecznych, co miało pomóc zdyscyplinować całe społeczeństwo. Przejawami takich postaw będą donosicielstwo do organów i służb, oraz presja i agresja w bezpośrednich relacjach.

Pozostają te pytania, czy przypadkiem politycy nie za bardzo polegają na naukowcach, czy naukowcy nie za bardzo polegają na komputerowych modelach? Czy media są niezależne, czy przeciwnie ich niezależność to fikcja?  Czy - wyczerpujące słownikowe definicje zastraszania i terroryzowania - działania mediów i polityków w ogóle były (są?) potrzebne? Czy nie staliśmy się obiektem zorganizowanej i zaplanowanej kampanii zastraszania, która wzięła się z błędnych modeli komputerowych?

Bać się strachu...

Strach ma wielkie oczy, ale 4 marca 1933 roku w rzeczywistości Wielkiej Depresji, która wtrąciła społeczeństwa globu w nędzę i stan zagrożenia, nowo wybrany prezydent Stanów Zjednoczony wypowiedział w swojej mowie inauguracyjnej te zapomniane dzisiaj słowa. Przypomnijmy je, może weźmy sobie do serca, może do życia, choć trochę:

"Przede wszystkim pozwólcie, że podkreślę moje głębokie przekonanie, że jedyną rzeczą, której musimy się bać, jest ... strach sam w sobie,  bezimienny, - tak naprawdę - nieuzasadniony lęk, który paraliżuje potrzebne wysiłki".

Tych racjonalnych, nie bazujących na strachu wysiłków na potrzeba. Inaczej nasze dzieci nie będą chodzić do szkoły, my utkwimy w mieszkaniach a gospodarka się zawali.

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale