Zbyszek Zbyszek
207
BLOG

Dlaczego Bóg się "ukrywa"?

Zbyszek Zbyszek Rozmaitości Obserwuj notkę 72

Załóżmy, że istnieje Bóg. Co właściwie stoi na przeszkodzie, aby On się człowiekowi ukazywał? 

Kazik ma deprechę, albo się straszliwie martwi, albo Piotrowi strasznie wstyd, bo go nakryli i... odbiera sobie życie. Kościół - duchowieństwo nazywamy kościołem - dawniej odmawiał chowania samobójców, bo to największy niemal grzech. Więc... nie na cmentarzu. W sumie - bez nadziei na niebo. Ale w takim razie, dlaczego przed takim desperatem nie pojawi się Bóg i nie powie: "Chłopie, odbiło ci?". To on jakby zobaczył, to by się cofnął, tej potwornej krzywdy by sobie nie zrobił. Może nawet kierującej go na potępienie. 

Dlaczego zwykłym ludziom nie objawia się tak jakoś po prostu. Żeby porozmawiać, pogadać, bo nie ma do kogo gęby otworzyć szczerze albo wcale? Żeby chociaż Anioła wysłał, ten Anioł byłby siadł koło człowieka. Normalnie. Przecież nie ma co ukrywać i można prawdę całą na ławę wyłożyć i z nim pogadać. O tym jak jest...

Ludzie coraz więcej mówią i coraz mniej mają do powiedzenia. "Byłbym jak cymbał brzmiący" - pisał św. Paweł Apostoł w hymnie o miłości. "Słowa proroków, zapisane są jeszcze na pomazanych ściana stacji metra" - śpiewali Simon i Garfunkel w "Brzmieniu ciszy".

Dobitnie o "milczeniu" Boga opowiada Scorsese w swoim filmie o tym właśnie tytule {LINK}.

Więc dlaczego MILCZY? Dlaczego się "ukrywa"? Czemu nie jest - na wyciągnięcie ręki? 

Oczywiście są tacy, co się podają za jego pośredników i głosicieli tego, co On ma do powiedzenia. Jeden z nich ostatnio opowiadał, że wszczepienie sobie preparatu genetycznego firm Moderna, Pfizer lub Astra Zeneca jest wyrazem miłości do bliźnich. Oczywiście, to nie ma nic do rzeczy. 

A gdyby tak człowiek zobaczył, całą - to znaczy całą dostępną w poznaniu człowieka - Jego wielkość,  wspaniałość, miłość itd. to... byłoby coś niewłaściwego i złego? Gdyby tak no raz na rok albo na 5 lat. Po prostu - człowiek wie albo przynajmniej ma ten realny kontakt.

Oczywiście są jednostki, które świadczą, składają świadectwa, mówią. Ale a) może im się zdawało, b) jeśli nawet nie, to co z tego, czemu zwykły człowiek tego kontaktu nie może mieć? Bo co? W czym problem?

A może Bóg jeśli jest nie jest taki, jak sobie wyobrażamy i o Nim myślimy? Ale ten BRAK kontaktu, czy nie bywa dla ludzi - druzgocący? Łamiący ich osobowości, istnienia, samo życie?

Zbyszek
O mnie Zbyszek

http://camino.zbyszeks.pl/  Kopia twoich tekstów: http://blog.zbyszeks.pl/2068/kopia-bezpieczenstwa-salon24-pl/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (72)

Inne tematy w dziale Rozmaitości