Żyjemy w czasach utraty znaczeń przez słowa. Ministerstwo wojny już dawno przemianowano na ministerstwo obrony na przykład. To jednak nie była podmiana znaczenia istniejącego terminu, ale zamaskowanie prawdziwego znaczenia nowym terminem.
Salon24.pl nazwą swą zawdzięczał temu, że pojawiały się na nim treści wartościowe, pisane przez osoby wybitne. W tej sytuacji pozostali blogerzy po pierwsze aspirowali do wejścia na salon i pisali teksty jak najlepsze jakościowo i merytorycznie. Po drugie w komentarzach, nawet zażarta wymiana poglądów, toczyła się - jak to na salonie - w sposób ograniczony kulturą, dzięki czemu wszyscy korzystali, zarówno z tekstu jak i z komentarzy.
Cykl zmian zapoczątkowany przez panią minister pana Andrzeja Dudy, Bognę Janke, a kontynuowany przez obecnego właściciela platformy, dał efekty w postaci:
- dominacji treści "tak zwanych redakcyjnych" tworzony przez profesjonalnych dziennikarzy (ostatnio chyba z Super Expresu)
- promowaniu treści niekoniecznie najwyższych lotów, w sensie zarówno kulturowym jak i merytorycznym
- nasyceniu platformy "dziwnymi nickami", stwarzającymi nieodparte wrażenie funkcjonariuszy lub pracowników zajmujących się "kształtowaniem narracji społecznej" na platformie, także za pomocą uporczywych niewybrednych ataków słownych
- pewne obniżenie poziomu
Przy braku nazwisk wybitniejszych, tutaj za listek figowy robi pan Warzecha, przy braku promocji tekstów wykazujących "myślenie", cechujących się wartością argumentacji, wiedzy lub nieszablonowością, jest "profesjonalnie" tworzone środowisko, gdzie niższa nieco jakość znajduje drogę na górę, gdzie "nicki" szerzą agresję, skąd naprawdę wiele osób piszących cokolwiek po ludzku i ponadprzeciętnie już odeszło i to nie tylko w przestrzeni pisania notek, ale także w sferze pisania komentarzy. Stąd komentarzy jest niewiele. Wymiana zdań powoli zamiera, a to co jest wymieniane, czasem jest po prostu napierdalanką w błocie negatywizmu.
Stąd, jakby to już nie jest SALON. Jakby ta nazwa wprowadza w błąd. Staje się mylącą wskazówką. Takie masło, masłopodobne. Taki salon, salonopodobny. Zatem... czy nie byłoby racjonalne, przyjąć jakąś inną nazwę, lepiej oddającą charakter platformy określającej się jako salon24.pl?
Nie chodzi tu o jakieś złośliwości, choć humor też ma swoje miejsce do zaistnienia. Czy może "szalon24.pl" byłoby lepszy? A może Kliknij24.pl? A może jakoś inaczej? Jak było celnie? Jak byłoby ciekawie. No bo oczywiście nie Kanal24.pl. Kanał medialny. Kanał internetowy. Wpuszczeni w kanał... Nie. Inaczej. Więc...?
- szalon24.pl
- kliknij24.pl a może
- saloon24.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (39)