- Jesteśmy tu, by zażywać i używać, by nam było dobrze. By doznawać, tego, co dobre i przyjemne.
- Jesteśmy to po to, by panować i rządzić nad innymi. Poddać ich naszej woli. To nasze powołanie.
- Jesteśmy tu po to, by zrobić coś dobrego. Dla świata, dla życia, dla innych, dla siebie.
- Jesteśmy to po to, by się zmieniać na lepsze, by wzrastać, przerastać i przekraczać samych siebie.
- Jesteśmy tu po to, by wymierzyć sprawiedliwość, by odpłacić innym za ich małość, zdradę, krzywdy jakie nam i światu wyrządzili.
- Jesteśmy tu po to by ranić, zadawać ból i niszczyć. Nic nie sprawia takiej satysfakcji jak niszczenie. Niech zapłonie świat!
To oczywiście teoryjki bez znaczenia. Każdy żyje jak żyje. Trochę tego, trochę tamtego i to naprawdę jest nieważne.
To oczywiście fundamentalne wybory, których chcąc nie chcąc dokonuje świadomie lub nieświadomie każdy człowiek. Wybory, które niosą konsekwencje, dla niego samego i dla innych też.
Czekaj... profesjonaliści od napełniania mózgów donoszą, że

Populacja wreszcie WIE, czym się ma zająć :) Nie ma to jak podpalać świat i wyjmować cegiełki z gmachu ludzkiej cywilizacji... Niech płonie i się wali.
A czekaj. Nie wszyscy. Bo "Światło w ciemności świeci". A poza tym... zło jest jednocześnie odrażające, ale i potwornie przyziemne. Ot... biznes is biznes.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)