Zetknąłem się z zastanawiającym obrazowaniem opinii w byłych demoludach nt. Czy za komuny żyło się lepiej. Oczywiście, co sondaż, to różne wyniki, ale nie da się ukryć, że istnieje część społeczeństw w były demoludach, która uważa, że za komuny życie było lepsze.

Oceny mogą być związane z tym, że dla oceniających był to czas młodości, a wtedy wszystko widzi się bardziej kolorowo, bardziej pozytywnie - życie jest lepsze. Ja myślę, że per saldo życie było gorsze, ale mam pytanie: Czy były za PRLu rzeczy dobre, może lepsze niż teraz? To taka trochę prowokacja, ale spróbujmy:
- Polska budowała na tamte czasy dobre, wojskowe samoloty szkoleniowe Iskra. Teraz już nic w tej sferze nie umiemy.
- "Zapraszamy do Trójki" Piotra Kaczkowskiego, czasem Jerzego Janiszewskiego, Wojciecha Manna. Kultowa zupełnie audycja, kto nie słyszał te nie ma pojęcia.
- Polskie kabarety. Potrafiliśmy się śmiać jak mało kto. Cudne to było po prostu.
- Powszechność zorganizowanego i w miarę długiego wypoczynku letniego dla dorosłych i w szczególności dla dzieci.
- Wybudowanie sztucznego jeziora - to obok mojego miasta wojewódzkiego. Rzecz nie do pomyślenia dzisiaj.
- Jasność tego, co jest dobre, a co jest złe. Nawet komuniści cichaczem chrzcili dzieci i sami nie wierzyli w propagandę, którą musieli uprawiać.
- Wyniki reprezentacji narodowej w Piłce Nożnej
A może to nieprawda? Może to nie były rzeczy ani dobre ani prawdziwe? Było coś dla ciebie, dobrego, czego nie ma teraz?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)