zdecydowany zdecydowany
48
BLOG

Bohaterstwo i patriotyzm. Obrona Jasnej Góry

zdecydowany zdecydowany Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Są w dziejach Rzeczypospolitej daty i fakty o których Polak nie powinien zapomnieć. Obrona Jasnej Góry

27 grudzień 1655 r. Oblężenie Jasnej Góry zapisało się trwale w świadomości Polaków dzięki powieści „Potop” Henryka Sienkiewicza. A jak wyglądało oblężenie i obrona Jasnej Góry? W klasztorze paulinów na Jasnej Górze przygotowania do oblężenia trwały już od sierpnia 1655 r Zakonnicy z przeorem Augustynem Kordeckim na czele nie mieli łatwego zadania.

Gromadzono zapasy, broń i artylerię. Choć z jednej strony należało się Szwedom przeciwstawić, to istniała obawa, że jeśli zdobędą Jasną Górę splądrują klasztor, a być może go zniszczą. Na Jasnej Górze znajdował się też cudowny obraz Czarnej Madonny, Matki Bożej Częstochowskiej, który należało chronić.

Na przełomie października i listopada 1655 r Augustyn Kordecki udał się do szwedzkiego obozu, gdzie uznał władzę Karola Gustawa. W zamian za to otrzymał gwarancję bezpieczeństwa twierdzy. Ten czyn oceniany jest przez historyków dwojako.

Z jednej strony przeor „zdradził” Jana Kazimierza, lecz z drugiej strony starał się ratować klasztor i podległych mu ludzi. Choć rozmawiał ze szwedzkim królem wydał rozkaz wywiezienia z twierdzy najcenniejszych przedmiotów, w tym cudowną ikonę Matki Bożej która trafiła do Lubińca, a później do klasztoru paulinów w Mochowie.

Wynika z tego, że Kordecki nie ufał Szwedom. Jak się niedługo miało okazać uczynił słusznie.

Po kilku dniach, wbrew ustaleniom, które mówiły, że na Jasnej Górze nie może przebywać żadne wojsko, Szwedzi zażądali wpuszczenia swojego oddziału za mury twierdzy. Kordecki nie zgodził się.

8 listopada Szwedzi przystąpili do pierwszej próby siłowego zajęcia klasztoru, lecz ich atak został odparty. Na czele niewielkiego szwedzkiego ok 200 ludzi oddziału stał Jan Wrzesowicz. Załoga klasztoru nie miała problemu z ich pokonaniem.
.

OBLĘŻENIE

Oblężenie Jasnej Góry rozpoczęło się 18 listopada 1655 r. Tego dnia pod jasnogórską twierdzę dotarło około 2 tysiące wojsk szwedzkich pod wodzą Burcharda Müllera. W tym liczący 600 osób oddział polski, który odmówił udziału w oblężeniu. Załoga Jasnej Góry liczyła około 250 ludzi i miała do dyspozycji kilka dział.

Oblężenie trwało do 27 grudnia.

Większość czasu prowadzono rokowania. Szwedzi dysponowali niewielką ilością piechoty i dłuższy czas nie przeprowadzili żadnego szturmu. Mury Jasnej Góry były ostrzeliwane z większej odległości, ale bez większych skutków. Kordecki odmawiał poddania twierdzy.

Gdy niemal wszyscy złożyli swą broń i poddali się falom potopu szwedzkiego, o. A. Kordecki nie zwątpił, nie załamał się, a nawet odważył się postawić zdecydowaną tamę temu potopowi i zamknął bramy Jasnej Góry przed Szwedami.

Wiedział on dobrze o jakie wartości tu chodzi: o wiarę katolicką i także wolność narodu polskiego, i dlatego postanowił bronić tych wartości za wszelką cenę.

Stawił zdecydowany opór najeźdźcy. Wierzył, że obrona Jasnej Góry obudzi z uśpienia Polaków, wstrząśnie nimi i poderwie ich do zwycięskiej walki. Do tych zadań obronnych doskonale przygotował jasnogórskie sanktuarium - fortecę. Dowiadujemy się o tym z jego pamiętnika, który napisał i zatytułował ,,Nowa Gigantomachia".

Pod koniec listopada Szwedzi dostali posiłki w postaci 600 żołnierzy i 3 armat, ale nie poprawiło to ich sytuacji.

Jasnogórska załoga miała przewagę. Polacy walczący po stronie szwedzkiej byli w tym czasie nawet wpuszczani do klasztoru na nabożeństwa. Mieli oni przekazywać obrońcom Jasnej Góry, aby się nie poddawali.

Ciężkie działa dołączyły do oblężenia Jasnej Góry w połowie grudnia. Mogły one zadać większe straty, ale wojskom szwedzkim szybko zabrakło amunicji. Szwedzi rozpoczęli więc wkrótce kopanie tuneli.

20 grudnia polski oddział w czasie wypadu poza mury klasztoru, zniszczył duże działo i zabił kopiących tunel górników. Szwedzi zwiększyli wówczas ostrzał artyleryjski i po raz kolejny zażądali poddania się, ale Augustyn Kordecki wciąż odmawiał złożenia broni.

27 grudnia 1655 r Szwedzi poddali się i odeszli spod Jasnej Góry. Było oczywiste, że nie zdobędą twierdzy, a nieudane oblężenie stanowiło już dla nich zbyt wielki dyshonor. Jasna Góra dysponowała jednak lepszą artylerią, co niejednokrotnie udowadniano.

Wojna polsko-szwedzka trwała dalej. W całej Polsce walczyły oddziały partyzanckie. 1 kwietnia 1656 r król Jan Kazimierz złożył we Lwowie śluby lwowskie oddając Rzeczpospolitą w opiekę Matki Bożej.

Oblężenie Jasnej Góry nie miało, de facto, wielkiego znaczenia strategicznego, ale dodało Polakom pewności siebie.

Trzy lata później Augustyn Kordecki opisał oblężenie Jasnej Góry w pracy „Nowa Gigantomachia”. Był to początek legendy jasnogórskiej twierdzy, która została przedstawiona jako wzór walki z przeważającymi siłami wroga. Resztę legendy dopisał Henryk Sienkiewicz.

---------------------------

https://twojahistoria.pl/.../oblezenie-jasnej-gory-8.../

https://www.wilanow-palac.pl/obrona_jasnej_gory.html

https://dzieje.pl/.../ojciec-augustyn-kordecki-obronca...

zdecydowany
O mnie zdecydowany

Dziennikarz obywatelski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo