61 obserwujących
1043 notki
1201k odsłon
  66   1

Słabiutka rezerwa reprezentacji Brazylii

Wczoraj się nieźle wściekłem na swoich ulubieńców Brazylijczyków. Oczekiwałem jednak lepszej gry z Kamerunem po skromnym skasowaniu Helwetów przez Casemiro. Oczywiście, rozumiem że jak ma się zapewnioną autostradę do finału, to na plac gry wstępuje rezerwa,  ale ta wystawiona wczoraj odwaliła dla kibiców taką piłkarską bryndzę że szkoda pisać. Tak grać to mogą sobie, owszem, ale w piachu na Copacabanie. Kogo mogę pochwalić więc rezerwowym zespole Tite? Z pewnością Martinellego, temu chłopakowi chciało się grać z Afrykanami, ale reszta Brazylijczyków, niech ich cholera, popisywała się przed trenerem i kibicami jedynie piłkarską sambą, lub samolubstwem jak np. Rodrygo, co  niewiele dało pod bramką Kamerunu.

Kamerun więc ugrał na pożegnanie z mundialem co swoje, czyli skromne jeden zero plus zapis do kronik, że pokonał legendarną Brazylię na mistrzostwach świata, bo jak mówi piłkarskie przysłowie niewykorzystane sytuacje się mszczą, a tych brazylijskie kanarki miały w tym meczu od pytona, ale cóż z tego, skoro celownik był rozregulowany? Tak więc, trochę mnie to martwi na przyszłość, bo mogą niestety...wrócić do domu bez medalu. Mimo to obstawiam, że z Koreą Południową dadzą sobie jakoś radę. Byłyby to dla mnie bowiem wielki wstyd jakby nie dali rady Azjatom. 

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport