Jeśli wojna z Iranem nie skończy się jakimiś rozmowami pokojowymi, to słabo widzę gospodarczym wzrokiem przyszłość lewackiej Europy, szczególnie ten jej fragment zarządzany przez niemiecką UE, chociaż unijni klimatyści i ekogłupy będą mogli odetchnąć z ulgą, i to pełną piersią, bo będzie jakby co po ich myśli. Europejczycy zaczną się wreszcie za ich sprawą masowo ogrzewać słońcem a chłodzić wiatrem. No, bo jak zabraknie tej wstrętnej ropy i gazu to żyć nie umierać...
Tylko jak te unijne biedaki będą wdrażać kolejne swoje dyrektywy odnośnie krzywizny banana i latania pszczół z dala od obór, skoro brak ropy oraz gazu pozbawi ich samych nie tylko przekazu-nakazu, a więc telefonów oraz internetu ale i cech żywotnych - szarych komórek?
Złośliwcy już zapowiadają z tego powodu powrót do ery per-pedes, dyliżansów, powozów, dorożek i chłopskich furmanek, czyli do ery konia, ale skąd te konie brać końska mać, a jeszcze lepiej gdzie je trzymać? Już widzę to Jagodno vel Wilanów zawalone powozami i końskimi odchodami, bo taki dyrektor mniej jak czwórką koni przecież pod swoją firmę nie zajedzie. Tymczasem Donald Tusk wraz ze swoim rządem przymierza się do wprowadzenia podatku katastralnego, zaś ten policzy wówczas skrupulatnie podatek od powierzchni stajni znajdującej się na dyrektorskiej działce..
Może jednak era konia odwlecze się jakoś w czasie, gdyż Irak własnie uruchomił rurociąg, przez co cena ropy spadła na rynkach do 100 dolarów za baryłkę, ale rządy zbytnio nie zwlekają chuchając na zimne, i tak Słowacja wprowadziła w tę środę "nadzwyczajne środki związane z sytuacją na rynku paliw. Cudzoziemców będą obowiązywać wyższe ceny oleju napędowego. Na stacjach benzynowych będzie można go zatankować tylko do zbiornika pojazdu oraz maksymalnie do jednego kanistra o pojemności do 10 l." Ciekawy jestem kiedy u nas coś podobnego się stanie, bo cena z litr 95 dobija już do siedmiu złotych a paliwo do diesli przekroczyło osiem złotych za litr. Cena gazu w butli to siedemdziesiąt złotych za butlę,
Drożeje również gaz z tzw. rury. "Ceny gazu w Europie bardzo mocno wzrosły w czwartek w reakcji na ataki Iranu na infrastrukturę energetyczną w Zatoce Perskiej. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) są na poziomie 71,47 euro za MWh, wyżej o 30,76 proc., po wzroście wcześniej o 35 proc."
Tym się bym zbytnio nie przejmował, gdyż nasze Ministerstwo Klimatu ustawicznie nas instruuje, że gaz zwykłemu Polakowi do szczęścia nie jest wcale potrzebny.
To nam, bo w szerokim świecie mądre rządy w sytuacji zagrożenia własnych gospodarek wojną w Zatoce już zaczęły przechodzić masowo z gazu na węgiel, ale jak powiadam to nie u nas, bo my to przecież nie jakaś tam dzika Azja, tylko nowoczesna 20 gospodarka świata i takie bzdury nas nie dotyczą, bo my mamy przecież swoje wiatraki, fotowoltaikę, mamy pompy ciepła i prąd z gniazdka. I na tym zakończmy, bo zacznę na koniec pisać coś brzydkiego pod adresem naszego człowieka z Berlina.


Komentarze
Pokaż komentarze