Właśnie wróciłem z okolic wojennych - Cypru.
W skrócie, wojny nie było ogólnie widać, po za incydentem ostrzału dronem bazy brytyjskiej oraz wystrzeleniem kolejnych dronów oraz rakiety. Zostały one zestrzelone jednak nim dotarły do celu przez siły NATO stacjonujące na wyspie. Kto je wystrzelił? Niektórzy twierdzą, że był to Iran, jeszcze inni że Hezbollah, a jeszcze inni że to prowokacja Izraela. Jak zwał tak zwał ale to wystarczyło aby turyści masowo wyjeżdżali z wyspy, bo przecież nic nie wiadomo. Wczesnym rankiem widziałem zresztą patrolujące cypryjskie niebo nad morzem samoloty wojskowe, a w czasie lotu powrotnego do Polski przez pewien czas towarzyszył nam grecki myśliwiec. To tyle, wczoraj też dowiedziałem się, że w Bahrajnie oraz Kuwejcie aresztowano agentów Mossadu, którzy wedle wiedzy tamtejszych władz wysadzali rafinerie ropy i gazu w tych krajach. Pewnie kiedyś dobry Bóg swoimi wyrokami okaże kto naprawdę był winien tej wojny.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)