Pogodny Pogodny
151
BLOG

Nowy podatek, czyli Tusk robi kolejny włam do naszych portfeli

Pogodny Pogodny Technologie Obserwuj notkę 13

Dzisiaj krótko, z pomocą  cytatów, bo szkoda czasu na głębsze analizy decyzji wodza państwa podpartego kijami.

Jedno do czego temat można wszak sprowadzić ,to jak zawsze uśmiechnięta pusta kasa, którą na gwałt rząd Tuska stale  na wszelkie sposoby usiłuje zapełnić. Każdy sposób jest więc w jego oczach dobry dobry i każdy wart świeczki, o ile prezydent Nawrocki jej nie zdmuchnie przed czasem, ale będzie to zależało od jego własnej empatii dotyczącej tematu.

Oto "Uśmiechnięty rząd Donalda Tuska chce wprowadzić obowiązkowe czipowanie psów i kotów. – Na początek to skok na 2,4 miliarda złotych. Taki mają plan złodzieje od Tuska" - tak skomentował pomysł rządu KO redaktor Sommer z "Najwyższego Czasu"

Nic dodać nic ująć. Ostatnio rodzi się  w Polsce dzieci tyle co kot napłakał, a kotów wraz z psami i owszem - sporo. Młode pokolenie gustuje więc bardziej w posiadaniu zwierząt niż własnego potomstwa, z tego powodu dla Tuska pewnie lepszy rydz niż nic.

"Zgodnie z nowymi regulacjami, obowiązkowemu oznakowaniu i rejestracji będą podlegać wszystkie psy, niezależnie od ich wieku czy daty urodzenia. W przypadku kotów przepisy obejmą zwierzęta posiadające właścicieli, a także te przebywające w schroniskach i domach tymczasowych. Los kotów tzw. wolno żyjących pozostanie w rękach samorządów, gdyż to rady gmin będą decydować, czy objąć je obowiązkiem czipowania, przy czym spod tych regulacji wyłączone zostaną koty bytujące w gospodarstwach rolnych."

Nie bardzo jednak rozumiem dlaczego koty wiejskie uznano .za arystokoty i nie będą one znakowane, ale kto wie co się odwlecze to nie uciecze.

Wbity w ucho zwierzęcia chip będzie ściśle związany z właścicielem czworonoga przez "aktualizację danych właścicieli, która  zostanie powiązana z numerem PESEL oraz aplikacją mObywatel. Państwo za pośrednictwem tego kanału komunikacji będzie też „przypominać” właścicielom czworonogów o obowiązkowych szczepieniach przeciwko wściekliźnie"

Senat przyklepał to wariactwo, gdyż przychylił się do interpretacji rządu Tuska, że powyższe zostanie wprowadzone w imię bezpieczeństwa ludzi i zwierząt.

"Proces czipowania i wprowadzania danych do rejestru będą realizować lekarze weterynarii, a koszt tych czynności spocznie na barkach właścicieli. Czipowanie to koszt 50 zł, drugie 50 zł trzeba będzie zapłacić za wpis do Krajowego Rejestru Oznakowania Psów i Kotów, a każde kolejne 50 zł za zmianę danych w systemie."

Jeśli prezydent podpisze ten drenujący kieszenie obywateli rządowy kant, to zastanawiam się ile zwierzaków w Polsce zostanie po wprowadzeniu tego prawa w życie wyrzuconych za drzwi lub podrzuconych do gospodarstw rolnych.


cytaty pochodzą z "Najwyzszego Czasu"

Pogodny
O mnie Pogodny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Technologie