19 obserwujących
412 notek
364k odsłony
  628   7

Bezwolni zaszczepieni

.
Oglądam filmy z Francji dostępne na portalach.

Z jednej strony lud bije się na ulicach o swoje prawa.

Z drugiej strony, zaszczepiony lud, pozwala się legitymować, bez powodu w restauracjach.

Kto bardziej oszalał?

Zaszczepieni.

Jeszcze niedawno, mogliśmy wypić kawę kiedy, gdzie i z kim chcieliśmy. Jeszcze niedawno, mogliśmy wsiąść do pociągu byle jakiego i pojechać gdzie tylko nam się zachciało i z kim nam się chciało. Jeszcze niedawno, mogliśmy iść do kina, do muzeum a nawet do fryzjera, kiedy tylko nam się zachciało tam pójść.

Dzisiaj zaszczepieni cieszą się z tego, że to, co jeszcze niedawno było dostępne od rana do nocy, co było normalnością, dzisiaj mogą doświadczać pod warunkiem tego, że dadzą sobie wprowadzić do organizmu, podwójną dawkę środka, którego skutków nie zna nawet producent tego środka.

Zaszczepieni karnie wyciągają swoje smartfony z kowidowym kodem i pokazują je ludziom z giwerami. Nie przeszkadza im, że ludzie z giwerami chodzą między kawiarnianymi stolikami, analizując, komu przerwą romantyczną chwilę przy kawie lub kolacji.

Na kogo padnie, na tego bęc. 

Poniżające.

Zaszczepieni wyciągają ochoczo rękę w stronę kontrolera i pozwalają, by ktoś założył im opaskę na rękę, która ma wyróżniać ich w tłumie anonimowych i niezaszczepionych ludzi.

Zaszczepieni dziękują władzy za to, że ich chroni, pozwalając robić im to, co jeszcze rok temu mogli wykonywać bez dziękowania władzy za taką możliwość.

Wczoraj przeczytałam arta na Guardian. Dziennikarz nasmarował obłąkany tekst, z którego wyraźnie przebijały depresyjne nuty, ponieważ jeszcze nie może zaszczepić kilkuletniego syna i swojej kilkumiesięcznej córki, bo lockdown się skończył, bo będzie musiał pójść do pracy, a przecież wolałby zostać w domu i spędzić czas z żoną. Napisał, że cieszy się z powrotu blokad -jest spokojny, bo nadejdą też restrykcje. Swoje paranoiczne wywody uzupełnił nie mniej depresyjnym zdjęciem: żona przysypiająca na sofie, dziecko śpiące na podłodze, autor siedzący obok dziecka też na podłodze i patrzący tępym wzrokiem przed siebie (chyba w tivi).

Na końcu napisał, że czeka na Nową Normalność.

Przerażająca wizja.
_________
Reuters podał dzisiaj, że połowa restauratorów we Francji, z którymi rozmawiali dziennikarze, nie egzekwuje zaleceń Macrona i nie zamierza tego robić. Pomijając, że spotka ich sroga kara (finansowa a potem więzienie), to należy nazwać tych ludzi bohaterami.

Bohaterami i ludźmi myślącymi logicznie, bo wiedzą, że restrykcje uderzą w nich, w dalszej perspektywie. Wiedzą, że WEF nie widzi miejsca dla małych biznesów w przyszłości -widzi ją w wielkich korporacjach i dochodzie podstawowym dla reszty świata, która przeżyje. I tylko bohaterski i logiczny umysł jest w stanie zauważyć błąd w narracji, że dwie osoby, by usiąść przy stoliku, w ogródku kawiarnianym i by pogadać, muszą być podwójnie zaszczepione a te same osoby na ulicy, dwa metry dalej, mogą konwersować, bez konieczności szczepienia.

Ale zaszczepieni przyjmują logikę władzy z pokorą.

Prezydent Macron, po kolejnym dniu protestów przeciw tyranii, którą wprowadził, przemówił ponownie do Narodu i powiedział, że tą tyranią właśnie chroni ich wolność.

Dystopijna rzeczywistość.

Ale prezydent wie, że za rok są wybory i wie, że sondaże dają mu drugie miejsce w pierwszej turze, a zwycięstwo dopiero w drugiej. Prezydent prawdopodobnie przekalkulował, że niezaszczepionych jest mniej niż zaszczepionych (wraz z nieaktualną pierwszą dawką) i jeśli obdaruje się zaszczepionych, łaską przywrócenia im możliwości pójścia do fryzjera, to gdy przed wyborami zniesie restrykcje, to zaszczepieni oszaleją na jego punkcie i pobiegną ze łzami wdzięczności do urn wyborczych.

Cwany plan choć niekoniecznie trafny, ponieważ o tym czy Macron przetrwa, nie zdecydują ani sankcje ani terror ani nie/wkurzeni ludzie. O tym czy przetrwa na stołku, zdecydują ci, którym już je z ręki.

Nie on jeden zresztą to robi.

Jedna z teorii spiskowych mówiła, że szczepionki wysysają z człowieka wolę życia i zaszczepiają bezemocjonalną uległość.
Być może, zaszczepieni, zaczynają doświadczać właśnie jej długoterminowego działania.
.
Dziękuję za uwagę.
Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości