54 obserwujących
5167 notek
1847k odsłon
  324   1

Skąd oni wzięli tę równość ?

Lewactwo odmienia słowo "równość" przez wszystkie przypadki. Tu widzą równość, tam jej nie widzą, więc chcą ją zainstalować. A ponieważ do tego co głosi lewactwo należy podchodzić ze sceptycyzmem, więc ja zacząłem się rozglądać po pejzażu ukształtowanym przez proces ewolucyjny w poszukiwaniu tej mitycznej równości.

Niestety poszukiwania okazują się daremne, Nigdzie tej równości nie widzę. Widzę tylko ukształtowane przez ewolucję relacje prawdy, miłości i wolnośći ale nie ma tam miejsca na relację równości. Faktem są wiedza i badania naukowe, faktem są więzi uczuciowe międzu ludźmi i dążenia wolnościowe. Ale żadnej równości tam nie ma.

Skąd więc wzięli oni  tę równość ?

Sprawa jest prosta - lewctwo nic samo nie wymyśli, musi to albo pożyczyć, albo ukraść i przeinaczyć. I ukradło pojęcie równości. A skąd je ukradło ? Nie uwierzycie państwo - z metafizyki chrześcijańskiej wedle której wszyscy są równi w oczach Boga. Po prostu je ukradli, wyrwali z kontekstu chrześcijańskiego i po swojemu przeinaczyli. Ale wyrwane z kontekstu chrześcijańskiego pojęcie traci sens i zostaje automatycznie unicestwione i go nie ma.  Poza metafizyką chrześcijańską równości nie ma - wystarczy rozejrzeć się po świecie.

A ponieważ na tym blogu metafizyką się z założenia nie zajmuję i analizuję kwestie z punktu widzenia nauki, to stwierdzam, że relacji równości nie ma w pejzażu ewolucyjnym. Co nie oznacza, że równości nie da się wmontować, po spełnieniu określonych precyzyjnie warunków w system społeczny. Ale równość nie będzie wtedy relacją pierwotną lecz kulturową drugorzędną relacją pochodną.

W systemie społecznym opartym na metafizyce chrześcijańskiej równość jest pochodną relacji wolności - w demokracji wszyscy mamy równe prawa polityczne, i tylko do polityki równość ma zastosowanie. A z obserwacji wiemy, że nawet ta wąsko i precyzyjnie określona równość jest rzadko wykorzystywana.

Poza polityką i równymi prawami politycznymi równość jest kłamstwem, a kłamstwo wypiera prawdę.

Ale problem na tym się nie kończy - jeżeli równość jest pochodną wolności, to wprowadzenie jej do systemu automatycznie wypiera z systemu wolność, bo system opiera się na trzech filarach natury ludzkiej - na prawdzie, miłości i miłości. Wprowadznie jej do pakietu wypiera wolność i oddziałuje negatywnie na pozostałe dwa ewolucyjnie ukształtowane i dopasowane elementy, na prawdę i miłość. Wtedy ja mam swoją prawdę i ty masz swoją prawdę. Ja kocham to, a ty kochaj sobie tamto. I tak dochodzi do upadku.


Lubię to! Skomentuj46 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo