Jestem realistą, co oznacza uznanie tezy o wielowarstwowości rzeczywistości. Gdyby rzeczywistość była jednorodna , nie potrzebne by były odmienne dziedziny nauki, fizyka, chemia, biologia, socjologia, psychologia. Problem zasadniczy polega na tym, że nie mamy równego dostępu do tych wszystkich warstw co ma wpływ na ich postrzeganie.
Typowy, rutynowy sposób postrzegania rzeczywistości odnosi się do codziennego kołowrotu banalnych zachować i wrażeń doznawanych w tym kołowrocie i charakteryzuje się ograniczoną percepcją zjawisk głębszego, bardziej ukrytego poziomu.
Efekt takiego postrzegania najbardziej jest widoczny w polityce, która rozumiana jest jako partyjniactwo, czego efektem jest typowa wymówka, że dane zachowanie nie ma charakteru merytorycznego lecz "polityczny".
Prawdziwa polityka musi mieć charakter polityczny, a kto sądzi inaczej, jest, jak to ustalili starożytni Grecy w Atenach 2500 lat temu, idiotą. Polityka musi mieć cel w postaci realizacji interesu narodowego, a do zrozumienia istoty interesu narodowego i sposobów skutecznej realizacji tego interesu niezbędne jest zrozumienie istoty cywilizacji i trwałych mechanizmów, jakie ona narzuca. Bez zrozumienia wielowarstwowości problemu nie da się prowadzić polityki.
Celem polityki jest realizowanie projektów, które zapewnią przyszłość narodowi, co obejmuje zarówno kwestie bezpieczeństwa jak i ekonomii.
Trzeba więc wyprostować rozmaite popularne tezy na temat polityki PIS. Polityka PIS przyniosła Polakom znaczną poprawę bytu, co jest bardziej dostrzegane za granicą niż w kraju - w internecie pojawiają się liczne głosy obcokrajowców zadziwionych Polską. Ta poprawa nastąpiła pomimo przeszkód stawianych przez liberałów z Unii Europejskiej jak i krajowej targowicy.
Rzeczą oczywistą jest, że sukces ten był w wielkiej mierze zasługą kompetencji i pracowitości Mateusza Morawieckiego, którego współpracownicy określali mianem robocopa. Rzeczą oczywistą jest, że koncentracja premiera MM na kwestiach merytorycznych, odwracała jego uwagę od knowań targowicy i unijczyków. Najlepszą recenzję rządów MM przedstawił jeden z Polaków usiłujących wrócić do kraku z ogarniętego wojną Bliskiego Wschodu, który apelował do Donalda Tuska, by zwrócił się do MM o pomoc w rozwiązaniu problemu.
Moją ulubioną ilustracją sukcesów PIS nie są, jak by się niektórym wydawało, duże projekty infrastrukturalne. Cechą prawdziwego polityka jest dostrzeganie problemów zarówno w dużej jak i małej skali i nie ma lepszego dowodu na tę tezę niż zrealizowana za rządów PIS obwodnica Narwi prowadząca przez imponującą estakadę nad rzeką o tej samej nazwie. Jeżeli ktoś potrafi zauważać rzeczy małe, ten nie przegapi rzeczy dużych.
https://wspolczesna.pl/imponujaca-estakada-przecinajaca-doline-narwi-na-trwale-wpisala-sie-w-krajobraz-efektowna-blisko-800-metrowa-przeprawa-za/ar/c4-16414459
Niezależnie od tego przekonania, uważam że lepszym kandydatem na premiera z uwagi na bieżący stan polskiej polityki jest Przemysław Czarnek, bardziej przebojowy, dynamiczny i elokwentny. Polityka jest bowiem działalnością w rzeczywistości wielowarstwowej. MM nadawał się do merytorycznej pracy nad konkretnymi projektami w strukturach władzy, a w chwili obecnej chodzi o odsunięcie od władzy zdemoralizowanych i skorumpowanych postkomunistów, a do tego zadania bardziej nadaje się prof. Czarnek. Poza tym to różne temperamenty, a to odgrywa dużą rolę w walce politycznej ze stosującym brudne chwyty przeciwnikiem.
Obejrzałem w TVwPolsce24 spory fragment wystąpienia Czarnka w Katowicach poświęconego wyjściu z ETS. Dla ludzi polegających na mediach manistreamowych mogłoby się ono wydawać radykalne, ale w gruncie rzeczy było ono tylko realistyczne.
https://www.youtube.com/watch?v=HQCSnof-bjs&list=PL-pfVXx0PQqdvCl-jyD71J3fDZ371kelw&index=2
https://www.youtube.com/watch?v=cqGtJu5G9r4&list=PL-pfVXx0PQqdvCl-jyD71J3fDZ371kelw&index=1


Komentarze
Pokaż komentarze (9)