Dotychczas trzeba było ludziom wykładać kawę na ławę i intepretować to co się dzieje w świecie. W ten spsób ujawniano naiwność i błędy popełniane przez rozmaite środowiska. Trzeba było wskazywać np. na ograniczenia wolnego rynku i szkodliwość uznawania metod wolrynkowych jako właściwych w kwestiach rozwiązywania problemów publicznych. Nadal wielu ludzi nie rozumie też, że demokracja liberalna ma mniej więcej tyle samo wspólnego z demokracją co demokracja socjalistyczna czy ludowa. Podobnie jak krzesło elektryczne z krzesłem.
Już znacznie wcześniej pojawiły sie tegio oznaki, gdy diabeł przebrał się w ornat i ogonem zacął na mszę dzwonić, kiedy to totalitaryści założyli bierutowski "Komitet Obrony Demokracji" a lumpenelita przypisała sobie rolę awangardy. Więc nie da się zaprzeczyć, że sygnały ostrzegawcze już występowały wcześniej.
Wygląda jednak na to, że historia się zbuntowała ostatecznie, wzięła sprawę we własne ręce i wystawia ludzkie mniemania na pośmiewisko. Zbyt łatwo daliście sie opanować złudzeniom liberalnym.
Oto na wschodzie pojawiła się grupa Wagnera, a zaraz potem, dla symetrii, ujawniła się na zachodzie grupa Webera.
Nie da się już dłużej twierdzić, że tzw. III RP była projektem demokratycznym, że Unia jest instytucją demokratyczną i zależy jej na rozwoju demokracji i na dobru narodów europejskich. Już bardziej wyraźnie charakter tego tworu nie mógł się objawić.
To oczywiście tylko jedna strona medalu - same gołe fakty, druga strona wiąże się z tym czy ludzie przyjmą te fakty do wiadomości.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)