Napisałem niedawno, że babom odbija. Nikogo nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę odmienność psychologiczną pań od panów. wyrażająca się m.in. w większej ich emocjonalności.
https://www.salon24.pl/u/zetjot/1315450,widac-wyraznie-ze-babom-odbija
No, ale nie jest to zgodne z politpoprawnośćią. Trzeba docenić naszych przodków, że podchodzili do kwestii racjonalnie i powstało wyraźne zróżnicowanie ról społecznych, które okazało się rozwojowo skuteczne i racjonalne, a co jest obecnie ideologicznie podważane.
Kobiety nie nadają się do polityki i już. Do polityki trzeba specyficznego, męskiego umysłu, abstrahującego od drobiazgów, co ma wady i zalety oczywiście. Kobiety dobrze operują w strukturach stabilnych, nie nadają się do dzialania w sytuacjach chaotycznych (co stwierdzili Izraelczycy w swoich wojnach z Arabami), co potwierdzą oberwatorzy zachowań pań w dynamicznym ruchu drogowym.
Ponadto mamy wiele przykladów tego, iż panie nie potrafią się racjonalnie zachować poza polityką, czego dowodzą, i to jest mój ulubiony temat, ekstrawagancje w dziedzinie mody i prowokowanie golizną. co wskazuje na ich udział, nie jestem do końca pewien, czy w pełni świadomy, w programie hiperseksualizacjii.
Artykuł Jakuba Maciejewskiego wyrażą stanowisko podobne do mojego.
https://wpolityce.pl/polityka/657885-dwa-lata-po-usnarzu-gornym-smutna-rola-kobiet-w-prowokacji
Jednak trzeba też wziąć pod uwagę, tłumaczący nieco panie, ich obciążenie sprzecznymi wymaganiami w obecnej fazie upadającego liberalizmu.
Panie mają zajmować się domem tj. gotowaniem, sprzątaniem, praniem, opieką nad dziećmi, być atrakcyjnymi żonami i kochankami, kompetentnymi i zadbanymi pracownikami. Technologia i usługi w pewnym stopniu je wyręczają w tych obowiązkach, ale 24 godziny to za mało, żeby się z nich w pełni wywiązać.
A co do technologii, to mam kolejny zarzut wobec pań, szczególnie tych młodszych, które nie wypuszczają z ręki samrtfona. Jedną reką pchają wózek, w drugiej trzymają smartfon i się weń gapią. Przydałaby się trzecia ręka do trzymania drugiego malucha, by się nie zagubił po drodze, lub wpadł pod rower, mknącą hulajnogę czy samochód.
Z tak wychowanych pod okiem smartona dzieciaków wyrośnie potem zaginiona 11-latka, pani Joanna albo inna Jachira. Powołać specjalne patrole i konfiskować im te cholerne smartfony. No smartphones in public.
Przeglądając internet znalazłem coś o Edycie Górniak. Już wcześniej mówiła coś o reptilianach. Teraz znowu mówi na jednym oddechu, że chciała unieważnienia katolickiego ślubu i że udała się do wróżki po radę.
Ktoś pisał, chyba na wpolityce, by mieć litość dla celebrytów z uwagi na cisnienie pod którym się znajdują w ichnim popkulturowym światku. Już przypominam sobie - to Bronisław Wildstein pisał o Sinead O'Connors w tygodniku Sieci.
Są to oczywiście przypadki indywidualne, a więc wydawałoby się odosobnione, ale w przypadku celebrytów, niezwykle zaraźliwe.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)