zetjot zetjot
384
BLOG

A jednak, rzeczywiscie, z babami jest coś nie tak

zetjot zetjot Społeczeństwo Obserwuj notkę 11

Napisałem niedawno, że babom odbija. Nikogo nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę odmienność psychologiczną pań od panów. wyrażająca się m.in. w większej  ich emocjonalności.

https://www.salon24.pl/u/zetjot/1315450,widac-wyraznie-ze-babom-odbija

No, ale nie jest to zgodne z politpoprawnośćią. Trzeba docenić naszych przodków, że podchodzili do kwestii racjonalnie i powstało wyraźne zróżnicowanie ról społecznych, które okazało się rozwojowo skuteczne i racjonalne, a co jest obecnie ideologicznie podważane.

Kobiety nie nadają się do polityki i już. Do polityki trzeba specyficznego, męskiego umysłu, abstrahującego od drobiazgów, co ma wady i zalety oczywiście. Kobiety dobrze operują w strukturach stabilnych, nie nadają się do dzialania w sytuacjach chaotycznych (co stwierdzili Izraelczycy w swoich wojnach z Arabami), co potwierdzą oberwatorzy zachowań pań w dynamicznym ruchu drogowym. 

Ponadto mamy wiele przykladów tego, iż panie nie potrafią się racjonalnie zachować poza polityką, czego dowodzą, i to jest mój ulubiony temat, ekstrawagancje w dziedzinie mody i prowokowanie golizną. co wskazuje na ich udział, nie jestem do końca pewien, czy w pełni świadomy, w programie hiperseksualizacjii.

Artykuł Jakuba Maciejewskiego wyrażą stanowisko podobne do mojego.

https://wpolityce.pl/polityka/657885-dwa-lata-po-usnarzu-gornym-smutna-rola-kobiet-w-prowokacji

Jednak trzeba też wziąć pod uwagę, tłumaczący nieco panie, ich obciążenie sprzecznymi wymaganiami w obecnej fazie upadającego liberalizmu.

Panie mają zajmować się domem tj. gotowaniem, sprzątaniem, praniem, opieką nad dziećmi, być atrakcyjnymi żonami i kochankami, kompetentnymi i zadbanymi pracownikami. Technologia i usługi w pewnym stopniu je wyręczają w tych obowiązkach, ale 24 godziny to za mało, żeby się z nich w pełni wywiązać.

A co do technologii, to mam kolejny zarzut wobec pań, szczególnie tych młodszych, które nie wypuszczają z ręki samrtfona. Jedną reką pchają wózek, w drugiej trzymają smartfon i się weń gapią. Przydałaby się trzecia ręka do trzymania drugiego malucha, by się nie zagubił po drodze, lub wpadł pod rower, mknącą hulajnogę czy samochód.

Z tak wychowanych pod okiem smartona dzieciaków wyrośnie potem zaginiona 11-latka, pani Joanna albo inna Jachira. Powołać  specjalne patrole i konfiskować im te cholerne smartfony. No smartphones in public.

Przeglądając internet znalazłem coś o Edycie Górniak. Już wcześniej mówiła coś o reptilianach. Teraz znowu mówi na jednym oddechu, że chciała unieważnienia katolickiego ślubu i że udała się do wróżki po radę.

https://www.pomponik.pl/plotki/news-gorniak-chciala-uniewaznic-slub-koscielny-a-tu-takie-wiesci-,nId,6955074

Ktoś pisał, chyba na wpolityce, by mieć litość dla celebrytów z uwagi na cisnienie pod którym się znajdują w ichnim popkulturowym światku. Już przypominam sobie - to Bronisław Wildstein pisał o Sinead O'Connors w tygodniku Sieci.

Są to oczywiście przypadki indywidualne, a więc wydawałoby się odosobnione, ale w przypadku celebrytów, niezwykle zaraźliwe.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo