zetjot zetjot
253
BLOG

Czy jest coś takiego jak wojna polsko-polska ?

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 27

Zapewne zetknęli się państwo z frazą "wojna polsko-polska i być może ją nawet bezwiednie powtarzają. Pojawia się nawet w wydawałoby się poważnych publikacjach. To jest ulubiony zwrot w ustach niektórych publicystów. Czy fraza ta ma  jakikolwiek sens ?

Rzeczą oczywistą, że najmniejszego sensu nie ma. Mamy do czynienia z fałszem lub celową mistyfikacją.

Bardzo łatwo tego dowieść.

Najpierw zbadajmy logikę tego zwrotu. Zwrot sugeruje konflikt, a konflikt oznacza sprzeczność. Czy kombinacja "polsko-polska" zawiera jakąś sprzeczność ? Czy możliwa jest sprzeczność między obiektami o identycznej tożsamości, czy ja mogę popaść w konflikt sam z sobą ? Sprzeczność pojawia się w sytuacji różnorodności a nie tożsamości. Jeśli komuś to nie wystarcza, niech za słowo"polski" podstawi liczbę np. "100" lub symbol "a".Bo polskość to przecież nic innego jak zbiór pewnych cech, który można ująć liczbowo. Czy jest jakaś sprzeczność w równaniach 100=100, albo a=a ? Jeśli jest więc konflikt, to jednej ze stron tego konfliktu nie mozna przypisać cechy "polskości".

Okazuje siętym samym wyraźnie, że jest to bzdurna fraza..

Ale to były rozważania abstrakcyjne na symbolach. Przejdźmy do realiów społecznych i sprawdźmy wartość argumentu o "polskości".

Na spędach opozycji nigdy nie było żadnych polskich flag czy śpiewania hymnu lub pieśni patriotycznych. Pojawienie się flag polskich, jak na Marszu Niepodległości, wywoływało po tamtej stronie oskarżenia o "faszyzm". I nagle dopiero na czas kampanii Tusk przywozi na demonstracje totalsom flagi, które zaraz po manifestacji oni  wyrzucają. Zaś słowo "patriotyzm" jest w tym środowisku słowem wyklętym. Co najwyżej identyfikują się oni przy pomocy etykietki "Europejczyk",  za ktorą nic nie stoi.

Jak więc wyraźnie widać, fraza "wojna polsko-polska" służy do zakamuflowania realnego konfliktu społecznego.i wprowadzania ludzi w błąd. Fakt, że to wojna, ale na pewno nie polsko-polska. I wiadmo w czyim interesie.

Jezeli więc natkną się państwo na taki zwrot w jakiejś publikacji, to powinna sie wam automatycznie zapalić czerwona lampka. To znak, że ktoś chce wam wpuścić w maliny albo nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, o czym mówi.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka