Jestem w trakcie lektury ksiązki napisanej pod auspicjami Inkubatora Umowy Społecznej, poświęconej próbie rozwiązania konfliktu politycznego w Polsce. Różne rozdziały napisane są przez autorów reprezentujących odmienne punkty widzenia i opcje ideowe.
Czytam i czytam i ołówek jest ciągle w robocie a na marginesie kazdej niemal strony pojawia się mnóstwo ptaszków i znaków zapytania sprowokowanych użytymi tam tezami,pojęciami i sformułowaniami.
Mnie w tym momencie interesują wypowiedzi autorów z tzw. progresywnej strony ideowej, posługujących się frazą "wojna polsko-polska".
Co to właściwie znaczy ? Spróbujmy to rozwikłać.
Tradycyjnie, teza o polskości oznacza tezę o pewnej tożsamości kulturowej. Ale teza o takiej tożsamości kłóci się ze światopoglądem lew-lib, więc zastępują ją inną tezą, negatywną w stosunku do tradycyjnej i twierdzą, że polskość to różnorodność.
I w ten sposób mamy dwie sprzeczne tezy: jedna wskazująca na tożsamość czyli identyczność oraz drugą wskazującą na różnorodność. Skąd to się wzięło ? Ja przeżyłem komunę i mam pewne pojęcie, bo każdy student w peerelu musiał przejść kurs filozofii marksistowskiej i marksistowskiej ekonomii politycznej.
Otóż autorzy biorą jedną tezę czyli tę o tożsamości i ją negują przy pomocy tezy o róznorodności po czym przechodzą do próby pogodzenie różnorodnych stanowisk ideowych w postaci propozycji zawarcia"nowej umowy społecznej".
Co nam to przypomina ? Jest to żywcem wyjęty z marksizmu dialektyczny model rozwoju poprzez sprzeczności czyli walki przeciwieństw.
Bierzemy tezę, dodajemy antytezę a następnie dokonujemy syntezy.
teza + antyteza = synteza - czysto marksistowski schemat.
Jak w praktyce wyglądała realizacja marksistowskiego schematu ?
Komuniści próbowali dokonać syntezy przeciwieństw przy pomocy obozów konentracyjnych i innych form represji, bo inaczej się nie dało.
Autorzy są postkomunistami więc nie powinno nas dziwić to, że stosują ten sam schemat ideologiczny, tyle że w innej konfiguracji społeczno-politycznej.
Polska tożsamość im zawadza, więc próbują tę tożsamość rozcieńczyć przy pomocy rozmaitych haseł w tym haseł o imporcie imigracji by zwiększyć różnorodność (program multi-kulti) i osiągnąć syntezę w postaci chaosu społecznego, wzrostu przemocy, zamachów i aktów gwałtu.
Ktoś jest zaskoczony ?
Dodajmy jeszcze jeden punkt krytyki. Otóż takie podejście do tematu jest mozliwe tylko dlatego, że autorzy zupełnie ignorują historyczną genezę obecnego systemu i wynikającą z tej genezy jego strukturę. Np. Skąd się wzięła owa, tak zachwalana przez lew-lib różnorodność, która po bliższej analizie traci swoje magiczne właściwości i okazuje się sztucznym, obcym implantem..W takim ujęciu można ludziom opowiadać najrozmaitsze koszałki-opałki.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)