zetjot zetjot
196
BLOG

Paniczna obrona liberalizmu

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 12

Obrońcy liberalizmu nie są świadomi występowania w społeczeństwie dwóch procesów: regeneracyjnych i degeneracyjnych. Krótko mówiąc, ignorują narastającą przewagę entropii nad negentropią.

Wygrana Trumpa w r. 2016 wpędziła ich w panikę i stracili umiejętność analizy faktów i procesów i skupiają się na wyliczaniu zysków i osiągnięć, ignorując koszty i straty, których wspomniane zyski nie rekompensują.

Weźmy takich optymistów jak Steven Pinker czy Youval Harrari, którzy wyraźnie przekroczyli granice swoich kompetencji..

W pewnym okresie, gdy przez świat przewalało się widmo komunizmu, liberalizm okazywał oczywistą przewagę nad komunizmem, czego dowodem były sukcesy polityczne  Ronalda Reagana i Margaret Thatcher, bo przecież wiadomo, że 1>0. Ale po upadku komunizmu liberalizm został sam na placu boju i, po pewnym czasie, król okazał się nagi, bo 1<3.

Oczywiście wady liberalizmu należy rozpatrywać, po kolei, na różnych poziomach struktur społecznych, zaczynając od struktur tworzących każdą cywilizację, poprzez struktury cywilizacji zachodniej, a następnie na poziomie struktur systemowych czyli ustroju politycznego i gospodarczego i dopiero na końcy analizujemy struktury instytucjonalne a następnie struktury umysłowe jednostek. Jak widać, jest tych poziomów parę i należy je szczegółowo, po kolei, analizować.

W salonie24, zdominowanym przez bieżączkę polityczną i polityczną schizofrenię, obrońcy liberalizmu wykazują brak choćby minimalnego poziomu kompetencji.

Trzeba być naprawdę idiotą, żeby oznaki rozkladu uznawać za objaw postępu. Z tym postępem to jest ciągle jakiś problem. W związku z tym, że "lewica" i "lewactwo" stały się ostatnio brzydkimi słowami, usiłuje się te nieuchronne skojarzenia wyeliminować zastępujc je określeniem "strona progresywna". Wychodzą z tego same komedie, jak ta z tym "aktywiszczem".

Otóż pojęcie postępu można do pewnego stopnia wiązać z technologią i mówić o "postępie technologicznym". Ale już o skutkach tego postępu technologicznego nie da się tego powiedzieć. Niewątpliwie prawdą jest, że internet  ma swoje zalety, jednak powstanie "baniek informacyjnych" i utrata prywatności w sieci trudno zaliczyć do zalet. Z kolei powszechna cyfryzacja może ułatwić i przyśpieszyć załatwianie wielu spraw urzędowych, lecz z drugiej strony może prowadzić do ograniczenia niezbędnych kontaktów osobistych twarzą w twarz czy do eliminacji gotówki.

Oznaką postępu może być lepsze, dające lepsze efekty społeczne i korzyści jednostkowe, ewolucyjne przystosowania do warunków życia,  dzięki któremu zyski znacznie przekraczają koszty.

Ale żeby nieprzystosowanie biologiczne w postaci ruchu LGBT czy nieprzystosowanie społeczne w postaci  zaburzeń emocjonalnych  w przypadku przeciętnego lewactwa traktować jako oznaki postępu a nie degrengolady, to już świadczy o problemach poznawczych.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka