zetjot zetjot
272
BLOG

Uważajcie byście nie wybrali Sejmu rozbiorowego

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 12

Panuje kompletne niezrozumienie sensu polityki. Najprostszy sposób rozumienia polityki wyraża sie w przekonaniu, że polityka ma realizować moje życzenia czy interesy. Inni uważają, że ma reprezentować grupowe interesy. Jeszcze innym będzie się wydawało, że to dziedzina dowolnie wybranych, autonomicznych działań, zależnych tylko od naszej woli.

Polityka jest jednak ściśle związana z ludzką naturą i zasadami cywilizacji a w obecnej, demokratycznej fazie historii jest troską o dobro wspólne. I to jest teza niepodważalna, coś w rodzju demokratycznego dogmatu. Nie można głosić dowolnych, urojonych tez politycznych i próbiować wcielać je w zycie, bo to grozi katastrofą. Polityka musi toczyć się w ściśle określonych ramach.

Bez zrozumienia teorii ewolucji i teorii przestrzeni społecznej, które pokazują jak ewolucja ukształtowała ludzki byt i cywilizację nie da się zrozumieć warunków społecznych w jakich toczy się działalność polityczna i które kierunku działalność są zgodne z wymogami przestrzeni społecznej, a które są dla niej rujnujące. Wszelki stawiane tezy na temat działań politycznych muszą być przepuszczone przez ten filtr.

Z tych ram teoretycznych wynika jednoznacznie, że jedyną podstawą polityki może być jej wymiar społeczny, a nie jednostkowy czy grupowy. I wszystkie działania polityczne muszą być podporządkowane kluczowym relacjom społecznym ujętym w formę dobra wspólnego.

Weźmy przyklad takiego urojenia jakie stało się udziałem Wojciecha Cejrowskiego, który krytykuje w felietonie  zamieszczonym w tygodniku Do Rzeczy decyzję Kaczyńskiego o starcie z listy kieleckiej. Argument Cejrowskiego wyraża się w pytaniu: co Kaczyński ma wspólnego z KIelcami?

No to wróćmy do dogmatu: dobro wspolne jest identyczne dla wszystkich obywateli Polski. Trzeba też wziąć pod uwagę istotne rozróżnienie, że mieszkaniec Kielc to nie to samo co obywatel Kielc. NIe ma obywatela Kielecczyzny, jest obywatel Polski z Kielecczyzny.

I o tym Cejrowski nie wie ?

I warto też pamiętać, że nie tylko Kaczyński,  kandydujący akurat  z Kielecczyzny, aspiruje do reprezentowania dobra wspólnego Polaków; dobro wspólne reprezentuje przede wszystkim partia, w tym przypadku PIS, bo to z partii wyłonone będą po wyborach władze Polski. Oprócz więc wyniku Kaczyńskiego liczy się skala wyniku całej partii i temu celowi podporządkowana jest kandydatura Kaczyńskiego.

(Nawiasem mówiąć, ten argument Cejrowskiego miałby więcej sensu, gdyby w Polsce były okręgi jednomandatowe, ale tak przecież nie jest.)

A tu jest poważne ostrzeżenie, żebyście nie wybrali Sejmu rozbiorowego, jak to się już raz zdarzyło w przeszłości. Warto popracować nad swoją wyobraźnią.

https://wpolityce.pl/polityka/656089-czeka-nas-wojna-z-grupa-wagnera

Moim zdaniem, do powstania Sejmu rozbiorowego nie dojdzie, bo na szczęście, aż tylu idiotów w Polsce nie ma, jest ich jednak wystarczająco wielu, by wywołać kłopoty. W związku z tym wygląda na to, że niezależnie od wyniku wyborów, Polacy jako całość dostaną potężną nauczkę.

A nauczka bedzie dotyczyła realnej polityki, rozumianej jako troska o dobro wspólne. Spora liczba wyborców wie o co chodzi, ale jest ich jeszcze zbyt mało. Zbyt duża liczba sądzi, że polityka jest po to żeby spełniać ich widzimisię. Tymczasem jest tylko jedno określenie polityki - troska o dobro wspólne. Co do prywatnych upodobań ludzie mogą się różnić, ale jeśli chodzi o dobro wspólne i sferę publiczną obowiązuje jednomyślność co do natury interesu narodowego.

Ci którzy mają wątpliwości co do istotności interesu narodowego jako podstawy polityki  boleśnie się  przekonają, że nie ma innej drogi niż troska o dobro wspólne i szacunek dla niego. Zwolennicy normalnej polityki nakierowanej na interes narodowy będą musieli dokonać rachunku sumienia, czy uczynili tyle ile należało, bo przekonać o roli dobra wspólnego innych wyborców.

W kazdym razie pewne idee będą musiały być wyrzucone na śmietnik historii.

Opozycja i jej zwolennicy dysponują fałszywym obrazem świata. Rządzenie polegające na prowadzeniu dzialań interwencyjnych aplikowanych w określone miejsce struktury społecznej będzie niemożliwe, bo ta struktura jest dla tych ludzi niepoznawalna z racji fałszywych wyobrażeń. Podejmowane przez nich  próby dzialania będą błędne i przyniosą fatalne skutki i doprowadzą do wybuchu społecznego niezadowolenia. W efekcie zostanie ze swoimi ideami odesłana na śmietnik historii.

Szczegółów chaosu jaki to wywoła nie jesteśmy sobie w tej chwili wyobrazić, ale podpowiedzią niech będą ich dzisiejsze wyobrażenia, objawiane na manifestacjach, wiecach czy w filmie Agnieszki Holland. Jest takie powiedzenie: dopóty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie. Jak będzie wyglądało urwania tego ucha będziemy mogli się przekonać za miesiąc, dwa.

Jeżeli wygra PIS i stworzy rząd, nastąpi przyśpieszona dekompozycja obozu antypisu, bo nie da sie długo podtrzymywać gorączki negatywnych emocji i nie powstanie żaden KOD 2. Przez parę kolejnych lat będziemy mieli chwilę oddechu od durnowatej propagandy liberalno-postkomunistycznej.

Prawdziwa polityka polega na tworzeniu warunków wewnętrznych jak i zewnętrznych dla bezpiecznego i trwałego rozwoju Polski.

Co do polityki wewnętrznej to PIS zrobił znacznie więcej niż wszystkie dotychczasowe rządy razem wzięte. A prawdę powiedziawszy postąpił odwrotnie niż tamte pozbywające się dobytku i obniżające status kraju.

W kwestiach międzynarodowych także rząd nie zasypia gruszek w popiele, czego dowodem jest dbanie o bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO i projekt via Carpatia wpisujące się w tworzenie struktury Trójmorza, integrującej byłe kraje demoludów.

https://wpolityce.pl/gospodarka/625069-via-carpatia-i-cpk-czescia-glownej-sieci-komunikacyjnej-ue.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka