Wybory już tuż, tuż. Ale czy ja mam wybór ?
Na liście fajni ludzie, na wszystkich mógłbym z czystym sumieniem zagłosować. Ale wśród nich jest jeden, którego spotkalem w opozycji antykomunistycznej, gdy był jeszcze studentem i działał w Ruchu Mlodej Polski. Człowiek porządny, opanowany, kulturalny, kulturalny do tego stopnia, że zajmuje poważne stanowisko w ministerstwie kultury.
A co po drugiej stronie ? Zbieranina dziwnych ludzi, popaprańców, kłamczuchów i przybzdurzaczy, którzy nie wiadomo skąd się wzięli, albo wręcz odwrotnie, wiadomo skąd.
I, co gorsza, to się powtarza od lat.
Czy w tej sytuacji ja mam jakiś wybór ? Przecież nie jestem idiotą. Sami państwo widzą, że nie mam żadnego.
A jak jest z wyborem u Państwa ?
Zapewne, co widać po zachowaniach, niektórzy nie mieli właściwego kontaktu z właściwymi ludźmi we właściwym czasie. Wygląda więc na to, że nie zetknęli się z normalną, NORMAlną rzeczywistością. Czyżby jej unikali ? A czyja, pardon, była to wina, czyje zaniedbanie? Ktoś zabraniał ?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)