zetjot zetjot
253
BLOG

Skąd się te Julki biorą ?

zetjot zetjot Społeczeństwo Obserwuj notkę 8

Julki to przecież produkt, co do tego nie ma żadnych watpliwości. To leming poddany pewnym zabiegom transformacyjnym. Takim laboratorium przemiany leminga w Julkę może być WÓŚP Owsiaka.

Wszyscy zostaliśmy zaskoczeni działaniem Julek, co dowodzi jak trudno jest prognozować. Teraz z perspektywy powyborczej łatwiej to zjawisko wyjaśnić, ale jego zapowiedź pojawiła się wcześniej.

Więc skąd się te Julki wzięły ?

Odpowiedzi mogą być dwie - jedna krótka i ograniczona, druga znacznie dłuższa za to pełniejsza.

Jeśli  państwo przypominają sobie pewną modę sprzed lat kilkunastu, modę na flash mobs, to już państwo wiedzą o co chodzi. Oto przetestowano skuteczność pewnej nowej socjotechniki jaka umożliwiają nowe technologie, nowe media. Wynalazek odłożono na półkę czekając na okazję, a ta się nadarzyła w r. 2023 i Julki zaczeły szturmować Komisje Wyborcze.

Żeby w pełni wyjaśnić to zjawisko i wskazać jego korzenie, to trzeba się cofnąć do kryzysu liberalizmu i jego upadku, wywołanego rozkładem więzi społecznych. Jednak to nie wystarczy.

Żeby bowiem wyjaśnić kryzys liberalizmu, to trzeba się cofnąć i zrekonstruować zjawiska składające się na cywilizację Zachodu, na ktore liberalizm dokonał zamachu..

Żeby zaś zrozumieć cywilizację Zachodu, to trzeba cofnąć się do teorii ewolucji i ewolucji przestrzeni społecznej a potem dodać kwestie związane z teorią gier i preprowadzić pełną analizę kultury tradycyjnej, której najpełniejszym wyrazem jest chiński konfucjanizm,

Bez zastosowania takiej całościowej procedury analitycznej będziemy mieli do czynienia tylko z amatorszczyzną i  pojawienia się fenomenu Julek nie zrozumiemy.

Ale Julki to nie jest odosobniony przypadek. Przyjrzyjmy się paru innym socjotechnikom stosowanym w ramach liberalizmu.

Proszę sobie przypomnieć proceder z czasów rządów PO związany z outsourcingiem i powoływaniem fikcyjnych firm jednoosobowych, by pozbyć się pewnych kosztów. Lemingi dały się wpuścić w ten kanał i uwierzyły, że są, a jakże, przedsiębiorcami pełną gębą.

Znacie państwo historię księcia Rurytanii, cierpiącego na kompleks braku konnicy, bo wszyscy sąsiedzi armie konne mieli, a on tylko krowy. No to problem rozwiązał edyktem władczym, zmieniającym nazwy "krowa" na "koń". I jak widać działa to do dziś.

Najbardziej wymagający jest jednak zabieg z jakim mamy do czynienia, gdy  gdzieś w systemie wystąpi ognisko zapalne grożące wybuchem spolecznym. Wtedy trzeba tam zamontować minę i prewencyjnie zdetonować. Tak stało się natychmiast po przegranych przez postkomunę wyborach w r. 2015, gdy powołano Komitet Obrony  Demokracji by zdemobilizować ruch po prawej stronie sceny politycznej idacy za zwycięstwem prawicy.

Inny zabieg, to opisany wyżęj flash mobs.

Szary człowiek jest w obiczu takich zabiegów bezradny.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo