Czy Myrchianie zatopią Platformę ?
W ostatniej notce dotyczącej marketingowych metod mobilizacji młodego elektoratu przy pomocy wątków zaczerpniętych z popkultury i subkultury wyszło mi na to, że ostatnie wybory były przejawem sojuszu filistra z żulią, z subkulturowym środowiskiem ośmiogwiazdkowców operujących bluzgiem.
A tu nagle niespodzianka. Myrchowianie ze swoim programem #Rodzinanaswoim dorzucili paliwa ożywiającego popkulturową zadymę bazującą na kategorii obciachu. Bluzg został zastąpiony śmiechem i wygląda na to, że Myrchowianie przestali być cool i pojawiła się ogromna plama na wizerunku antypisu.
To nie brak wielkich programów czy idei w rodzaju CPK, atomu ani nawet katastrofalna reakcja na powódź na Dolnym Śląsku zatopi Platformę, lecz całkiem przyziemny program Myrchowian. Wielkie idee przekraczają możliwości lemingów, a to jest wydarzenie na ich skalę pojmowania.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)