zetjot zetjot
266
BLOG

Czym się różni postkomunista od byłego komunisty ?

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 37

Chciałbym zwrócić państwa uwagę na niby prosty problem, który faktycznie prostym jednak nie jest. Oto, przy okazji krytyki pomysłu, żeby pan Czarzasty został marszałkiem Sejmu, pojawiły się biadania, jak to być może, że drugą osobą w państwie miałby zostać postkomunista. Postkomunista - niech to sobie państwo zapamiętają. On jeden - postkomunista, a co z tymi innymi we władzach ?

Otóż ludzie, którzy argumentowali w ten sposób, nie do końca zdawali sobie sprawę ze struktury rzeczywistości społeczno-politycznej w Polsce, czego wyrazem jest utożsamianie postkomunisty z byłym komunistą. Otóż tak nie jest, takie utożsamienie to błąd. Post-komunizm nie jest określeniem historycznym, jest określeniem strukturalnym. Komunizm to był pewien ustrój o swoistej strukturze, a postkomunizm to inny ustrój, z racji pochodzenia powiązany z komunizmem, ale inny, o odmiennej strukturze.

Typowymi postkomunistami są Donald Tusk i jego platformerskie środowisko, a Czarzasty jest byłym komunistą, który został włączony w struktury postkomunizmu. Najlepiej dowodzi tego fakt, iż w szeregach PIS też są byli komuniści, których jednak nie da się zaliczyć do postkomunistów, bo walczą z reżimem postkomunistycznym. Wszyscy chyba zetknęliśmy się z zarzutami postkomuny wobec PIS, że w jego szeregach są byli pezetpeerowcy. W TVwPolsce24 doskonale odnajduje się pani Aleksandra Jakubowska, w swoim czasie członek PZPR a potem członek rządu Leszka Millera. Ale jest rzeczą oczywistą, że o przynależności społeczno-politycznej decyduje nie etykietka, lecz usytuowanie strukturalne.

Tzw. III RP jest państwem postkomunistycznym, które do października 2023 r. miało fałszywą fasadę demoliberalną, bo przecież  nie można było za sprawą politpoprawności oficjalnie ogłaszać, że to państwo nie demokratyczne, lecz postkomunistyczne. W związku z tą rozbieżnością, w umysłach większości Polaków, w tym i polityków, panuje mętlik, choć przecież wydarzenia po roku 2023 wyraźnie pokazują, iż system zrzucił maskę demoliberalną i pokazał, że bazuje na przemocy i bezprawiu.

Rzeczą ciekawą byłoby zajrzeć do umysłów i wyborców i polityków i dowiedzieć się, jak z tą ewidentną rozbieżności ludzie sobie radzą. Warto by też na s24 zastanowić się nad umysłami takich antypisowców jak @płynny metal - jak oni tłumaczą swoje poparcie dla niedemokratycznego reżimu?

Naiwnością jest oczekiwać, że reżim niedemokratyczny będzie przestrzegał procedur demokratycznych. Indywidualne przekonania poszczególnych reprezentantów czy zwolenników reżimu mogą być odmienne, ale nie przekonania tu decydują lecz usytuowanie w strukturze.

Skąd się wzięły tego rodzaju przekonania i postawy antydemokratyczne ?

Skrótowo można powiedzieć, że to efekt powolnego, systematycznego psucia się liberalizmu, spowodowanego odejściem od tradycyjnych kryteriów społecznych opartych na religii chrześcijańskiej. Utrata zasad prowadzi prostą drogą do patologii, takich właśnie jakie obserwowaliśmy u Stalina, Hitlera, a teraz u Tuska i jego unijnych mocodawców.




zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (37)

Inne tematy w dziale Polityka