zetjot zetjot
66
BLOG

Łatwogang kontra Trudnogang

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 4

Wszyscy jesteśmy podniesieni na duchu sukcesem inicjatywy Łatwoganga, to wielki sukces tego faceta i jego kolegów oraz ludzi którzy zareagowali na jego pomysł.

Ale jest jedno  nie tak bardzo małe ale.  ALE. Proponuję odwołać się do teorii i reguły kija, która mówi, że kij ma dwa końce. Jedden koniec to kwestie przynależące do sfery indywidualnej, drugi - do zbiorowej. Nie ma kija o jednym końcu, zawsze są dwa.

I z tej perspektywy widać, że to wydarzenie, stanowiące ogromny sukces z perspektywy indywidualnej, jest jednocześnie dowodem klęski w skali zbiorowej.

Bo nawet tysiąc takich inicjatyw jak  Łatwogang nie zrekompensuje strat jakie generuje panowanie w naszym kraju ekipy Trudnoganga. Ta inicjatywa jest maleńką próbą dostarczenia tlenu ledwie dychającej służbie zdrowia, niszczonej przez Trudnoganga.

O przetrwaniu narodu decydują działania w skali społecznej, a nie nawet najbardziej szczytne dzialania indywidualne. Polacy, co udowodniono nie raz, mają utrwalony problem ze sferą publiczną i wyborem kompetentnych władz. 

Żeby Elon Musk mógł rozwijać swoje prywatne inicjatywy, to musiał wejść w kontakt z państwem amerykańskim, bo żadne inne tego ciężaru nie udźwignie, a tym bardziej nie udźwignie najpotężniejsza nawet firma prywatna..

Na pociechę można wyrazić nadzieję, że ten sukces być może jest początkiem procesu budzenia się narodu i wytężonej działalności ruchu obywatelskiego.

Mamy tu do czynienia z typowym błędem cywilizacyjnym, systemowym. Na poziomie wspólnoty, zbiorowości kwestie muszą być rozwiązywane systemowo, podczas gdy kwestie prywatne rozwiązuje się wedle upodobania wzgłędnie wedle możliwości. Tych poziomów nie wolno mylić.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka