Der Safe nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, to tylko pretekst. Tak więc większość dyskusji na ten temat nie ma sensu.
Bystrzy analitycy manipulacji już dawno temu stwierdzili, że by przeprowadzić jakieś niezbyt popularne lub wręcz tajne posunięcia, należy wykreować jakiś konflikt, który posłuży jako pretekst do wprowadzenia określonego posunięcia nie mającego żadnego związku z pretekstem. Przeciętny człowiek nie jest w stanie sobie tego skojarzyć.
Sprawa bezpieczeństwa jest takim własnie pretekstem, a jako konkret pretekstowy służy wojna na Ukrainie. Oczywiście Unia i Niemcy nie traktują zagrożenia rosyjskiego poważnie, ale wojna stanowi świetny pretekst. Chodzi o pretekst, który można by było wykorzystać do realizacji ukrytego celu, jakim jest centralizacja Unii pod egidą Berlina.
Nie chodzi więć ani o bezpieczeństwo, ani nawet o pieniądze, chodzi o stworzenie mechanizmu instytucjonalnego, który da unii kompetencje ingerujące w działania państw członkowskich wykraczające daleko poza traktaty.
Od kiedy to Tusk jest zainteresowany polskim bezpieczeństwem ? Generowanie konfliktu z Ameryką świadczy, że nie chodzi tu o bezpieczeństwo, lecz o co innego.
Centralizacja to jest najważniejszy cel unijczyków. Ale jest to pomysł utopijny sprzeczny z zasadami życia społecznego i przez to nierealizowalny.
Widzę, że dziennikarze zapomnieli chyba o istnieniu tego mechanizmu. A ludzie są w ten sposób robieni w trąbę.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)