No i co drodzy panowie i drogie panie z Jagodna i Wilanowa ?
Dotarła do waszej bańki prawda o naturze tzw III RP ?
Wasz problem polega na tym, że nie uświadamiacie sobie kluczowej roli relacji społercznych składających się na przestrzeń społeczną. Brzmi to dość abstrakcyjnie ale tak już jest ze zjawiskiem prawidłowości i relacji. Pisałem o tym wiele razy i nie będę teraz powtarzał.
Znam z autopsji kulisy tworzenia się tzw. III RP i od samego początku mego blogowania w r.2010 wskazywałem na brak kompetencji salonowiczów w ocenie tego systemu. Katastrofa smoleńska moje przekonania potwierdziła. Dużą część Polaków doznała obłąkańczego odklejenia od rzeczywistości. Trzy stracone kadencje - zwróccie mi koszty.
Cechą charakterystyczną gatunku ludzkiego jest ewolucyjnie narzucona - współpracuj albo giń - zdolność do współpracy. Chociaż właściwie nie jest to zdolność ograniczona do ludzi, bo delfiny też współpracują.
Zdolność ta zostałas zakodowana w mechanizmach genetycznych, ale wzmacniają ją także mechanizmy kulturowe. W małych grupach homo sapiens do płynnej współpracy wystarczała bezpośrednia znajomość wszystkich członków grupy (ok.150), ale gdy grupy się rozrosły niezbędne okazały się dodatkowe, kulturowe mechanizmy integracji, takie jak patriotyzm mora;ność i prawo.
Każda ludzka cywilizacja opiera się na relacjach współpracy, które ja skrótowo określam jako prawdę/miłość/wolność ale te cechy, w zależności od typu cywilizacji, występują w różnym natężeniu. W cywilizacji chrześcijańskiej występują w natężeniu najwyższym.
Jest to wiedza powszechnie dostępna, ale odnoszę wrażenie, że stała się ona jakby wiedzą tajemną, bo psuje interesy.
Tak więc należałoby ogłosić konkurs na zdjęcie tysiąclecia, a moim typem jest zdjęcie uśmiechniętego Kacprzyka w towarzystwie Trzaskowskiego. Ta wiedza do tych ludzi jeszcze nie dotarła ? Oni są na wcześniejszym etapie ewolucji ? A może właściwie na ścieżce dewolucji.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)