Tytuł jest trochę mylący bo z wypowiedzi Tuska wynika, że wakacje to on ma od momentu objęcia urzędu. Efekty widać: bezrobocie rosnące od 2008r, stale pogłębiający się deficyt publicznych finansów, niezwykle brutalne jak na europejskie standardy traktowanie opozycji i największy w UE stopień inwigilacji społeczeństwa. Wygląda to tak jakby Polską rządzili finansista i agenci bezpieczeństwa. Żadnemu z nich niestety nie zależało na gospodarce.
Czy w takim razie we wrześniu 2014r Tusk będzie nadal pełnił obowiązki premiera? To nie jest takie pewne. Po pierwsze może przegrać stanowisko szefa PO. Po drugie - zakładam, że Rostowski będzie dążył do zwiększenia inflacji co może być gwoździem do trumny tego rządu.
Sierpień to miesiąc ważnych wydarzeń w historii Polski. Być może 08 2014 przyniesie nam dobre zmiany.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)