w wyborach na przewodniczącego PO?
Można założyć, że spora część tych członków PO, którzy nie wzięli udziału w wyborach zagłosowałaby na Schetynę. Dziś można założyć - z dużym marginesem niepewności - że Schetyna mógł wygrać te wybory. Ciekawe czy Tusk zdawał sobie z tego sprawę i dlatego tak się ucieszył, gdy były wicepremier zrezygnował z konkurowania z obecnym premierem?
Jednak Schetyna nie chciał krzyżować rękawic z Tuskiem. Ciekawe czy to jeszcze bardziej wzmocni jego pozycję czy odwrotnie - Tusk będzie miał teraz więcej czasu by pozbyć się największego konkurenta do władzy w PO?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)