Staniszkis o PJN
Komentując usunięcie Adama Bielana z PJN stwierdziła, że jest to "taka sama paranoja, jaka była przy wyrzucaniu Jakubiak i Poncyljusza". Tłumacząc, dlaczego PJN nie przekroczy 5-procentowego progu wyborczego, Staniszkis powiedziała, że politycy tej partii "mają w sobie syte koty, nie mają wiedzy, nie ma w nich dynamiki". - Byli ważną częścią PiS i powinni tam pozostać.
Logicznie rozumując skoro politycy PJN jako syte koty, nie mające wiedzy ani dynamiki byli ważną częścią PIS tzn. że cały PIS to syte koty, nie mające ani wiedzy ani dynamiki.
O ile nie zgadzam się z twierdzeniem, że ludzie z PJN to syte koty (po co się wobec tego szwendają po obcych dachach?) to do posłów PIS takie określenie raczej pasuje.
Zresztą nie tylko do nich. Prawie cała klasa polityczna to "syte koty". No może z wyjątkiem tych, którzy nie załapali się do parlamentu lub władz lokalnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)