Prezes Kaczyński ma pole do popisu.
Poeta Rymkiewicz okazuje się pełnej krwi Niemcem, w młodości skażonym stalinizmem a jego rodzice dodatkowo należeli do PZPR.
Prof. Krasnodęski zaś jest sponsorowany przez Niemcy - Uniwersytet w Bremie.
Dotychczas opnia publiczna nic nie wiedziała na ten temat. Czy prezes Kaczyński mówił o nich gdy opisywał zjawisko ukrytych agentów wpływu (zwłaszcza ze strony Niemiec) dwa dni temu?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)