Latam sobie gdzieś nad rzeczywistością...
i dobrze mi...
Ani tu, ani tam...chyba śnię,
a może nie...
Obiad się przypala,
chyba czas, by zamknąć gaz...
A dzień tak szybko znika
i nadchodzi noc...
to przeraża mnie,
bo już jakiś czas - nie śpię!
Tabletka kusi - weź mnie, weź...
A ja udaję, że nie słyszę
i połykam ją...
Lustro przecież mi nie kłamie
widzę ruch warg
- decyzję podejmuję ja!!!!
I nie rozumiem
dlaczego ciągle słyszę śmiech?
Dla tych, których sen omija szerokim łukiem...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)