Śmierci nie da się oswoić...
Nie polubimy jej...
Nie tęsknimy z Nią...
Chociaż Ona jest przy nas cały czas...
Czeka...
Możemy drązyć dynie i tworzyć z nich lampiony...
Możemy się śmiać i udawać, że się Jej nie boimy...
Tylko po co?
Śmierci nie da się oswoić...
Nie polubimy jej...
Nie tęsknimy z Nią...
Chociaż Ona jest przy nas cały czas...
Czeka...
Możemy drązyć dynie i tworzyć z nich lampiony...
Możemy się śmiać i udawać, że się Jej nie boimy...
Tylko po co?
Posiadaczka...doświadczeń życiowych, kochającego męża, dorosłej córki i czarno-białej, szczekającej radości. Otwarta na prawdę i życzliwość, zamknięta na fałsz i chamstwo. Poniżej wiersz Yuhmy, pod którym mogę się podpisać! Kocham obciach od zawsze, gardzę wrzaskiem gromady, bliższe mi to, co słabsze, pędzone na zagładę. Ciemnogrodem już byłem, oszołomem i lachem, moherem i pedrylem, a teraz jestem obciachem! Obciach - czyż nie brzmi to dumnie? Wszak trzeba odwagi, rozumu, by nie stać się zwykłym durniem - papugą wśród papug tłumu.
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (7)