meldran meldran
754
BLOG

Wielkość Jarosława Kaczyńskiego

meldran meldran Polityka Obserwuj notkę 14

"Jak dodał, stać nas na to. - Gdyby nie to chore państwo, gdyby nie te sojusze różnego rodzaju interesów i interesików, nasz naród znany z przedsiębiorczości parłby do przodu jak Chiny. Bylibyśmy na czele Europy, na czele świata. Dźwigamy na plecach potężny worek kamieni. Musimy go w końcu zrzucić, musimy się obudzić. Obudź się Polsko! - apelował. (Jarosław Kaczyński, jakby ktoś miał wątpliwości :) )
"Jarosław! Jarosław! Jarosław!" - wołał tłum. "
 

I na czele wszechświata byśmy byli niechybnie, w awangardzie kosmicznych nacji, daleko za sobą zostawiąc peleton marsjan, wenusjan i krasnoludków. Gdyby nie układy i sojusze, gdyby nie spiski i róznego rodzaju interesy (nie powiem jakie, ale każdy myślący człowiek powinien wiedzieć o co mi chodzi). Gdyby nie grawitacja szatańska, gdyby nie niemiecka nienawiść dosypująca piasku do szlachetnego asfaltu polskich autostrad, gdyby nie zdradzieckie knowania eskimosów - bylibyśmy przewodnikiem zbłąkanych narodów. Gdyby nie wroga reakcja łże elit i pajęczej sieci, gdyby nie złowrodzy bankierzy zniewalający rachunkami osobistymi, gdyby nie kobiety podłe dybiące na kocią sierść przez pielęgniarki fałszywe reprezentowane, gdyby nie demoniczny Michnik Adam z Izraela nasłany na zgubę zdrowej tkanki narodu, gdyby...Gdyby te wszystkie przeszkody wziąć w dyby, po pręgierzach rozstawić, upokorzyć i kamieniami obrzucić, jakiż piękny byłby świat. Jarosław Święty błogosławion  na tronie zasiadłby wówczas łaskawie, metafizyczną zmarszczkę na czole wygładził, ba może nawet odszczepieńcom od Ziobry dobrotliwie palcem pogroziwszy wybaczyłby... I świat piekny by się stał, bez trosk i znojów codziennych, osnuty trelem słowiczym wiernych poddanych. Szambelan Ziemkiewicz pod ramię z Marszałkiem Sakowiczem wstęgi biało czerwone przecinaliby dostojnie, Hofman z Brudzińskim monetami rzucali do szczęsliwej gawiedzi, Chrystus narodów z kolan by powstał, tylko tęcza obrzydliwa z najwyższą surowością zostałaby potraktowana, przemalowana natychmiast na biało czerowne barwy. I wy tępy narodzie głosujący na PO szczęscia takiego dla kraju swego umęczonego nie chcecie. Kruki nas rozdziobują a wy za szable nie chwytacie? Podłość i małość to niemożebna. Tak nie można narodzie umiłowany. Wyrwij murom zęby krat. Na stos, na stos rzućcie wasz życia los. Nie będzie niemiec pluł nam w twarz. Jeszcze Polska nie zginęła..

Na koniec malutka parafraza, jakże pasująca...

"Niech mnożą się traktory,
które zaorzą pola,
Niech mnożą się maszyny
i książki, i przedszkola,
A jeszcze stal i węgiel. I znowu
stal i węgiel!
Górnicy i hutnicy kują naszą
potęgę.
Nie masz granicy szczęścia,
gdy tworzy się epoka:
Płucom oddech szeroki,
młodym droga szeroka,
Przyszłość należy do tych,
czyja wola niezłomna,
Drogę wskazał nam Jarek
- chwała mu wiekopomna!
Świat nowy budujemy
od podstaw, od podwalin -
Ja-rek!
Ja-rek!!
Ja-rek!!!

meldran
O mnie meldran

Arystoteles + Woody Allen + Tom Waits + Tony Soprano + Kate Bush itd.itp :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka