Czy polityk wie, że życie przemija i ma swój koniec? Czy tylko żyje złudzeniem swojej boskości i z tego powodu zapomina o sensie i celu życia?
Tylko głupiec robi wszystko, by zapomnieć o śmierci, i bawi się w politykę… Czy powstanie ustawa o ochronie wartości politycznych oraz polityków jako uprzywilejowanej grupy społecznej?
Jest to grupa, która sama określa się mianem „klasy politycznej” i prowadzi lud ku złudnemu szczęściu, zwanemu „słodkim niewolnictwem”. Przy tym zmuszając go do zapomnienia o śmierci jako ostatecznym kresie istnienia, bo żaden polityk nie szuka prawdy o świecie i sensie życia, tylko szuka poparcia w celu zdobycia władzy i czerpania z tego korzyści.
Refleksja nad śmiercią rodzi pytanie o sens życia. To z kolei rodzi nadzieję, że istnieje Bóg, do którego droga prowadzi przez miłosierdzie i współczucie, a nie przez politykę. A ona nie jest warunkiem koniecznym do szczęścia ani do godnego zakończenia życia. Przeciwnie – czyni z ludzi niewolników i mięso armatnie. Jesteśmy tylko nawozem dla fortuny polityków i jak zechcą to nas usuną wysyłając na wojnę, tak jak Rosja i jej politycy wysłali już 1.200.000 ludzi na śmierć.
A politycy europejscy zamiast budować pokój, to chcą kredyty na armaty lub nawet, jak ostatnio słyszałem, wprowadzić podatek wojenny.
Polityka stanowi całkowite zaprzeczenie wartości moralnych, ponieważ opiera się na przemocy i wyzysku. Jego narzędziem jest podatek, będący źródłem bogactwa tak zwanej klasy politycznej.
Politycy nie są potrzebni do szczęścia ludzkości, aby się rozwijała i przetrwała, niepotrzebne są też banki, korporacje, w tym te rozprowadzające zatrutą hormonami wołowinę itp.
Do szczęścia ludzkości potrzebne jest miłosierdzie i współczucie a nie bat i strzały z armat!
Polityk to stan umysłu człowieka niezdolnego do miłosierdzia i współczucia - to ludzie o niskim poziomie rozwoju duchowego, którzy wierzą tylko w moc władzy, zapominając przy tym, że ona podobnie jak wszystko na tym padole łez przemija, czasami z hukiem.
Chroń Panie Boże ludzkość przed politykami, banksterami i bogaczami! Bóg dał ludziom prawo naturalne, czyli prawo do szczęścia, wolności, własności i poszukiwania prawdy, a na drodze ku osiągnieciu tego nie stoją politycy i ich dzieła.
Oto moja refleksja nad życiem oraz naturą polityków!
Komentarze
Pokaż komentarze (1)