Gdy na tupolewie odkryto trotyl, Aleksander Smolar szef ufundowanej przez Sorosa Fundacji Batorego powiedział: "mamy do czynienia z kryzysem daleko wykraczającym poza Polskę". - Co Smolar, miał na myśli mówiąc: "mamy do czynienia z kryzysem daleko wykraczającym poza Polskę". - Czyżby kryzys z "trotylem z tupolewa" sięgał aż do Waszyngtonu i Jerozolimy, jak podejrzewam? >> http://ziut.neon24.pl/post/133453,czyzby-sp-prezydent-polecial-do-nieba-amerykanska-rakieta





Jeśli te wszystkie rzeczy złożymy "do kupy", to mamy dziwną wizytę Petraeus'a między 6-8 kwietnia (niektórzy mówią też o 9-tym), polskiego prezydenckiego tupolewa TU-154, na który 9 kwietnia wniesiono "wyposażenie lotniskowo-hangarowe". - Do tego hangar który nie wiadomo dlaczego bardzo szybko zburzono, oraz najprawdopodobniej PATRIOT-y z pociskami, z "90 kilogramową głowicą kruszącą", ważącymi tyle co "apteczka techniczna" wniesiona na pokład tupolewa z hangaru.
"W polityce nic nie dzieje się przez przypadek, jeśli coś na to wygląda, to znaczy, że tak to zostało zaplanowane":
To zagęszczenie "przypadków", zbiegów okoliczności, i "czaso-przestrzeni", nie wydaje się być przypadkowe. - W związku z tym powstaje bardzo trudne, a zarazem bardzo ważne (najważniejsze) pytanie:
Czy 9-10 kwietnia, w Warszawie na lotnisku Okęcie, na pokład prezydenckiego samolotu tupolew TU-154M, którym 10 kwietnia 2010 r., do Katynia, udał się Prezydent Polski śp. prof. Lech Kaczyński wraz z żoną i 94-ma innymi osobami, wniesiono amerykański pocisk do wyrzutni PATRIOT, który mogł przylecieć do Polski z USA, wraz z gen. Petraeus'em, aby następnie zdalnie wybuchnąć w pobliżu lotniska w Smoleńsku w Rosji, dokonując za pomocą "90 kilogramowej głowicy kruszącej", skruszenia polskiego tupolewa na dziesiątki tysięcy kawałków?
To bardzo ciekawe pytanie, nieprawda? / Na dokładkę ma uzasadnione podstawy w bardzo dziwnych "zbiegach okoliczności". / Całość /Źródło: Ziut.Neon24.pl >> http://ziut.neon24.pl/post/133453,czyzby-sp-prezydent-polecial-do-nieba-amerykanska-rakieta
<>
Z(u)mowa zawarta na tą okoliczność między Polską a USA:
>> http://ww2.senat.pl/k7/dok/sejm/049/2677.pdf



<>


Na koniec Aleksander Smolar dodał bardzo ciekawe słowa, o które warto by go zapytać:
"Tutaj mamy do czynienia z prowokacją, której skutkiem - świadomym lub nie - jest podkopywanie stabilności państwa w delikatnej sytuacji, gdy mamy do czynienia z KRYZYSEM DALEKO WYKRACZAJĄCYM POZA POLSKĘ" - Co Smolar, miał na myśli mówiąc: "mamy do czynienia z kryzysem daleko wykraczającym poza Polskę". - Czyżby kryzys z "trotylem z tupolewa" sięgał aż do Waszyngtonu i Jerozolimy, jak podejrzewam?
"Sienkiewicz w rozmowie, zdradził moty zamachu w Smoleńsku" >> http://ziut.neon24.pl/post/130640,sienkiewicz-w-rozmowie-zdradzil-motyw-zamachu-w-smolensku
PYTAŁEM O TO JUŻ "LATA TEMU"

ZAWIADOMIENIE O POPEŁNIENIU PRZESTĘPSTWA W SPRAWIE BLOKOWANIA ŚLEDZTWA W SPRAWIE SFAŁSZOWANIA WYBORÓW PREZYDENTA 2010
>> https://docs.google.com/document/d/1ZzZXz-dtv_7B6zg_9_Yv8bJ0Y_WACkcAKbnEcQ1yIbM/edit?usp=sharing

WIELKI POWRÓT KANONOWICZA - List gończy: Interpol szuka polskiego Taliba
"PATRIOT: A kaczkę, ... da tym radę strącić kaczkę?"
Wtedy, gdy w Mrągowie oficjalne witano PATRIOT-ów, taka satyra dla "Przemysłu pogardy" mogła się wydawać nawet i śmieszna. Biorąc jednak pod uwagę "apteczkę hangarową". którą załadowano 9 kwietnia do prezydenckiego tupolewa, i fakt, że z "Katastrofy prezydenta K.", na "Lotnisku odkrywkowym", które "Kopatrz" własnymi pazurami przekopała na metr w głąb, ta satyra - PATRIOT: "A kaczkę, da radę (tym) strącić kaczkę?" - nie wydaje się być już śmieszna. / Rodzi się też podejrzenie, że zarówno "PRZED", jak i "PO", bardzo wielu wiedziało, że "COŚ SIĘ STAŁO", i o tym mówili "swoim slangiem". - Słyszeliśmy to, tylko nie kojarzyliśmy o czym mówią, co te PÓŁSŁÓWKA tak naprawdę znaczą, i z czego kpią. - Dlatego warto w tym kontekście jeszcze po raz 100 setny odsłuchać komentarza Pana redaktora Stanisława Michalkiewicza "wyprodukowanego" już 19 kwietnia 2010 r., opowiadającego o tym, do czego mogło dojść, i jak On to zauważa.
Michalkiewicz o Smoleńsku / Taktowna mgła 19 kwietnia 2010 r.
>>> https://youtu.be/oAc2Zmc9m2c
Pan Michalkiewicz opowiada o możliwym "zaplanownym psikusie", być może przy współ-udziele Rosjan, o której mogła wiedzieć osoba trzecia, która ten "psikus" wykorzystała. - Być może właśnie dlatego Rosja "promuje katastrofę", bo sama brała udział w sabotażu, który nieoczekiwanie zakończył się zamachem na polskiego Prezydenta, wraz z całą delegacją, i najważniejszymi dowódcami Wojska Polskiego, generałami NATO?
"Zbrodnie wychodzą nawet spod ziemi, aby stać się wiadomymi" / Szekspir


