Wczoraj oglądam sobie mecz Jagiellonii z Cracovią aż tu nagle, mecz zostaje przerwany....Delegat pzpnu żąda usunięcia "swastyki" z płotu trybun, grożąć przerwaniem meczu. Myslę sobie, no to pięknych matołków mają w Białymstoku.
Ale co sie okazuje, rzekoma "swastyka" to baner "antyfaszystów" który zdobyli Polacy w trakcie zdarzeń około "niepodległościowych" 11 listopada.
http://autonom.pl/images/11marsz2010/0marsz10.gif -oto ten baner
Pisze o tym tylko dlatego że pewnie dziś i jutro "rozumne" media będą bredzić o "nazistach" na trybunach itp...
A dla delegata nazistowską flagą okazał sie wiszący do góry "kołami" baner zabrany lewakom blokującym "marsz niepodległości".
Mam nadzieję że sytuacja z tego meczu będzie przyczynkiem do dyskusji na temat kompetencji delegatów pzpnu i ich uprawnień. Przecież nie mozę być tak że taki osobnik może przerwać mecz pod byle durnym pretekstem na podstawie swych zwidów. Przez zwidy takiego delegata klub straci wizerunkowo i finansowo bo pewnie za "wywieszenie swastyki" dostanie karę.......To jest jakaś absurdalna sytuacja.
Znając rzetelność mediów jutro będą tematy "na meczu Jagiellonia-Cracovia pojawiły sie swastyki"- przeciętny czytelnik, "rozumny" na podstawie takiego nagłówka potem będzie powtarzał---Ci kibole to bandyci i do tego naziści-trza im śrube dokręcić.
Podejrzewam że za przerwaneim meczu w Białymstoku stoi Pankowski z "Nigdy więcej" którego pewnie zabolała strata baneru i teraz poprzez delegata chciał ukarać "faszystów". Nie mozna tego wykluczyć ponieważ juz kiedyś przez telefon doprowadził do przerwania meczu Legia-Jagiellonia- a powodem tego była flaga kibiców Jagi z....zaciśniętą pięścią:))))
Mam nadzieję że ktoś zajmie sie wkońcu ukróceniem zabawy ludzi z "nigdy wiecej" i paranoików z pzpnu ponieważ ich bezkarność powoduje straty finansowe klubów jak i stowarzyszeń kibiców, które płacą za zwidy i beak wiedzy u osób z obu organizacji.
Inne tematy w dziale Rozmaitości