Zygmunt Jan Prusiński
TROCHĘ CICHO PO NASZYCH
OBYDWU STRONACH RZEKI
Gabrieli Wojcinowicz - Sieradzkiej
Jakby temperament obniżył loty.
Kamienie nie śpiewają - milczą.
Moja Biała Dama snuje myśli,
krok po kroku zanurza troski.
Lubin - onegdaj miasto młodych,
zjeżdżali z różnych stron Polski.
I ja tam zawitałem - młody rycerz
bez tarczy i miecza - ale z nadziejami.
Budowałem kopalnię w Polkowicach,
czupryna ala Beatles - i marzenia
zawsze jak miłość człowiekowi bliska.
A teraz nowy rozdział z Gabrielą -
trochę tajemnicza na stronie lustra.
Kobieta przygląda się swojej twarzy -
czy promienieje o mnie złotą myślą?
Ja wciąż w pajęczynie się szarpię
co tak dla mnie dalekie - na odległość.
Ale całuję jej stopy, jej łydki, jej uda -
zabiegany romantyk w metrum bluesa.
I piszę na piasku intymne wyznania -
mojej Białej Damie z Lubina,
która zasypia w mych ramionach.
17.05.2010 - Ustka
Poniedziałek 20:56
Wiersz z książki "Las kobiet"
autor ZJP
https://m.salon24.pl/62512d79f229ea51a5db10cf5ade3781,860,0,0,0.jpg



Komentarze
Pokaż komentarze