Zygmunt Jan Prusiński
13 CZERWCA 2018 ROKU
Trzy lata temu był to początek – nieznanych
jeszcze przed nami przeżyć – starałem się sobą
zainteresować w sklepiku u mamy -
muskałem cię w szyję łagodnie pocałunkami
byłem wówczas samotnym mężczyzną
nikomu nie winien to co czyniłem -
a ty Panno M. przyjęłaś mnie niczym w nagrodę.
Dziś masz satysfakcję kolorowych rozdziałów
w książkach napisanych – doceniasz mnie
stałaś się kobietą jasną biorąc udział w sferze
odbioru i dawania co z należytym szacunkiem
jestem ci winien przekazać wszystkie nagie
metafory i rankiem i wieczorami – ucząc
jakby od spodu ku górnolotnym odblaskom.
Żyjemy w otwartej przestrzeni – nie zasłaniam
tobie drzew ni ptaków na niebie -
jedynie kwiaty kradnę z ogrodów – Bóg widzi
i wiem że nie karze przecie to także jest poezja
jak śniadanie czy kolacja z tobą.
Do północy mam czas coś wymyślić
na pewno kilka strof miłosnych zaśpiewam.
13.6.2018 – Ustka
Środa 08:13
Wiersz z książki „W ramionach księżyca”
autor ZJP
https://m.salon24.pl/62512d79f229ea51a5db10cf5ade3781,860,0,0,0.jpg
Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura