Zygmunt Jan Prusiński
DESZCZOWY 3 MAJA W USTCE
Joannie Pospiech
Piszę wiersze. Pogoda mokra. Słońca nie ma.
Jesteś ty przed ścianą kwiatów.
Tylko nie zdepcz dwa żółte kwiatki na ziemi,
lubię mlecze.
Mnie przyszło zapisać się w tym sadzie.
Choć piszę deszczowo, mokrym piórem
po twoim konturze znaczeń ciała.
- Są tajemnice za drzewem, są tajemnice za kałużą.
Roznoszę zapach z sadu, dotykam twoje włosy...
I to wystarczy w tym wierszu. Na razie.
3 Maja 2010 - Ustka
Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów"
autor ZJP
https://m.salon24.pl/5da22ba6da54a2984a5c53c08fc25e16,860,0,0,0.jpg
Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura