Zygmunt Jan Prusiński
JESTEM DALEKO ALE MYŚLAMI BLISKO
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Motto: "Poławiacze odgłosów i źródła kolorów"
- Paul Eluard -
Sama wiesz że nigdy nas nie rozdzielą.
Pisałaś o tym w liście do mnie;
wiedzą o tym jeziora i lasy,
i szyszka upadająca z ręki matki.
Tysiąc kilometrów od ciebie,
a obrazy malują się same -
choć farb nie zakupiłem.
Zatacza się mój świat w tobie,
element serca zawsze zostaje na piasku.
Wobec tych i innych,
wielkodusznych i zazdrośników,
kaleczę ręce w ogrodzie,
róże także są zazdrosne o siebie...
W monolicie pacierzy z rana,
szykuję podróż z twoim światłem,
okupuję tylko zdrowe słowa
z Krzaka Miłości.
- Co u ciebie słychać,
jeśli melodie nie poukładane?
Rozbrzmiewa tajemnica muszli na plaży,
a w niej pajęczyna wciąż rozrastająca się
według odgłosów i kolorów. -
I tylko tyle albo już za dużo...
Steinheim koło Marbach
18 Listopada 2010 r.
Czwartek 8:07
Wiersz z książki "Księżycowy las"
J
Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura