Zygmunt Jan Prusiński
ROZMOWA Z POETĄ O MOJEJ ŻONIE
Katarzynie Prusińskiej - Lisek
Federico*, ty mnie zrozumiesz na pewno.
Moja żona ma ładny uśmiech i oczy ładne, ale ma smutną twarz.
Modlitwa w jej ustach to światło – jest bardzo wierząca i delikatna;
w niej jest liryka, że usłyszeć można melodię z czystym echem powracającym.
Stoję między wierzbami, czekam na Fryderyka Szopena, trochę się spóźnia -
potrzeba mi jego muzyki, niech zagra nam poważnie i na żywo...
Federico, różne są zaklęcia, wklęsłe i wypukłe.
Wyobrażam żonę inaczej niż w bajce zamieszkałej, spadają liście
do moich wierszy – jakby szukały pomocy przetrwania, pękają lustra samotne.
Rzeki inaczej płyną, stawy ziewają znużone ciszą, czyżbym tylko ja błądził
pośród drzew w Kolczastym Lesie, gdzie tyle godzin tam spędziliśmy?
Jabłonie dawno poszły spać – bez kolorytu powstają wiersze...
Federico, jeśli spotkasz moją żonę, ukłoń się pierwszej Damie Poezji!
8.11.2010 - Ustka
Poniedziałek 8:09
Federico* - Federico Garcia Lorca
Wiersz z książki "Kolczasty las"
Poznaliśmy się w 2010 roku, kiedy Katarzyna miała 29 lat. Ale "dobrzy ludzie", zawistni, przeszkodzili naszemu związkowi. - Jest ze znaku zodiaku Waga jak i ja Waga...




Komentarze
Pokaż komentarze