Zygmunt Jan Prusiński
13 GRUDNIA 2008 ROK
Niedobitki pamięci, to cień tamtej myśli,
sączymy piasek w rękach -
ręce były szorstkie; to robotnicze ręce,
zahartowane i, waleczne.
Dziś spłaszczone wspomnienia, 27 lat minęło.
Mamy nowe problemy i podobne,
jakby czas został w miejscu -
tylko zmarszczki malujemy na twarzy.
Zawsze jestem po stronie mądrego ludu,
nie tych lewych przebierańców -
a jest ich w Polsce sporo.
To gęgacze, pospolici ujadacze,
przenoszą zapach - Weroniki...
Wiersz z książki „Romans Polski”



Komentarze
Pokaż komentarze